Smutne wieści nadchodzą z Wysp Brytyjskich. Tamtejszy sąd postanowił "uśmiercić" 2-letniego Alfiego. Chłopiec cierpi na ciężką nie do końca zdiagnozowaną chorobę. Jednakże bezduszna machina postanowiła wbrew woli rodziców(!) poddać dziecko eutanazji. Czy to godzi się w Europie która ma "doświadczenia" w uśmiercaniu chorych i upośledzonych? Cała sprawa przywodzi na myśl początki "Akcji T4" w Niemczech pod rządami hitlerowców, gdzie "w majestacie prawa" zaczęto mordować chore dzieci. Zamiast pomagać stosuje się śmierć. Ale to nie pierwszy kraj w Europie w którym władza pozwala na mordowanie chorych. Do tej swoistej "awangardy" należy Belgia choć nie pierwsza ale z prawem do uśmiercania dzieci. Takie to rzeczy dzieją się na kontynencie na którym niejaki Breivik- morderca 69 osób ośmiesza co i rusz norweski wymiar sprawiedliwość żądając i o dziwo (!)dostając czego tylko sobie zażyczy! Ma też wspaniałą opiekę medyczną. Dla niego kary śmierci NIE MA!. Natomiast taka kara jest dla dzieci chorych lub poczętych z gwałtu (także w Polsce :( ). Dla tych dzieci nie ma ani wygód ani opieki medycznej. Jest tylko śmierć.
Bardzo to smutne.