Witruwiusz w O architekturze ksiąg dziesięć pisał, że architektura polega na zachowaniu trzech zasad: trwałości (firmitas), użyteczności (utilitas) i piękna (venustas). Dziś możemy mieć podejrzenia, że w dobie rosnącej potrzeby zmienności i modyfikowalności architektury witruwiańska cząstka trwałości jest już zupełnie nieaktualna, kwestia estetyki jest okrutnie względna, a wygodny budynek to miejska legenda.
.
Naszła mnie dzisiaj taka refleksja... Czasy niewątpliwie się zmieniają. Witruwiusz uznawał zupełnie inną klasyfikację architektury i budownictwa, niż dzisiaj wydaje się intuicyjna, choć on właściwie był bardziej konstruktorem niż architektem:
Architektura obejmuje trzy dziedziny: budownictwo, konstrukcję zegarów i budowę machin. Samo budownictwo dzieli się na 2 działy: pierwszy z nich obejmuje budowę murów miejskich i budowli użyteczności powszechnej w miejscach publicznych, drugi — budowę domów prywatnych. Publiczne budownictwo obejmuje z kolei 3 działy: budownictwo obronne, sakralne i użyteczności publicznej.
Fragment z O architekturze ksiąg dziesięć, Witruwiusz
Na skutek zdynamizowanego rozwoju cywilizacji i szybkiego przepływu informacji orientacja na sukces naszego pokolenia poszukującego nowych doznań, tzw. „sensation seeking" zaowocowała także nowymi kierunkami poszukiwań w architekturze. Ich cechą wspólną jest rosnąca elastyczność i interaktywność - mobilność, inteligentne domy, lekkie konstrukcje, które łatwo zdemontować i przenieść w inne miejsce, budowle stawiane awaryjnie w miejscach katastrof i wiele innych.
Gdy mowa o trwałości, przypominają mi się wiszące w powietrzu ściany budynków zlokalizowanych w pobliżu twierdzy Daugavgrīva, o której już pisałam tu i tu. Dziś już niestety nie można tam wejść...
Centrum usług kreatywnych Zeimuls w Rēzekne. Architektura, mimo dyskusyjności jej idei, nie musi się dziś kojarzyć z trwałością w sposób oczywisty.
Tymczasowy pawilon w Mediolanie - jeszcze inna wizja "nietrwałości" architektury.
Ania z zapytana o to, czym jest dla niej architektura od razu wystrzeliła nasz paciorek jak z karabinu "architektura to sztuka budowania", a potem zaczęła nabijać się z Le Corbusiera, że "to gra brył w świetle", które to według niego stanowią dla ludzi jasny i zrozumiały przekaz, a jako bryły podstawowe, tj. sześcian, stożek, kula, walec czy ostrosłup ujawniają się w świetle. Architektura zatem w pewnym sensie swoje piękno zawdzięcza temu, że jest przestrzenna. "Sztuka budowania" to oczywiście cytat z Zumthora.
Tam, gdzie pojawia się świadomość, tożsamość, pewne aspiracje estetyczno-intelektualne, a może nawet emocjonalne, czyli myśl, która wykracza poza samo spełnienie potrzeby, kończy się dla mnie budownictwo, a zaczyna architektura.
Znowu ja w twierdzy. To miejsce jest super, bardzo je Wam polecam, choć nie wiem, co tam dziś dokładnie się dzieje.
Najwięcej nauczyłam się o architekturze... na Łotwie. To był chyba dla mnie czas przełomowy poszukiwania swojego miejsca w zawodzie - w czasie studiów i zaraz po nich. Łotewska myśl architektoniczna rozwidla się w dwóch kierunkach: dążenia do osiągnięcia światowego poziomu projektowania oraz ogromnego szacunku do tradycji łotewskiej. Te dwie drogi spotykają się w formie nielicznych, jednak bardzo dobrych przykładów architektury, które jednocześnie znajdują swoje miejsce w świadomości lokalnej, budującej tożsamość i związek emocjonalny z miejscem.
"Z jednej strony, łotewscy architekci [...] podejmują wszelkie możliwe działania w celu adaptacji do najnowszych światowych trendów. Z drugiej jednak strony mamy ogromny szacunek do dziedzictwa historycznego Łotwy oraz tradycji, które jak sądzę są tutaj niezwykle znaczące. [...] Oprócz funkcjonalności i czystości form, to aspekt wizualno-emocjonalny odgrywa kluczową rolę w naszym projektowaniu" - powiedział mi kiedyś w wywiadzie jeden z czołowych architektów łotewskich, A. Dimiņš.
Lubię to zdjęcie powyżej, zawsze robię takie samo, kiedy przechodzę w Rydze koło kościoła św. Gertrudy. To ujęcie odzwierciedla dla mnie wyżej zapisaną myśl o współczesnej architekturze łotewskiej: nowe, w którym odbija się stare. Choć założenie przewietrzanej szklanej skóry wokół drewnianego, tradycyjnego budynku podobno nie zostało zrealizowane, to widniejące w nim odbicie ryskiej secesji jest dla mnie strzałem w dziesiątkę w tym miejscu.
Wspomniana literatura:
Witruwiusz "O architekturze ksiąg dziesięć"
Peter Zumthor "Myśleć architekturą"
Le Corbusier "W stronę architektury"