Nie jedną downwotowa burze na hive już przeżyłem i jeśli nic się w tym temacie nie zmieni, nie jedną pewnie jeszcze przeżyję. Ostatnimi czasy moim zdaniem miarka się przebrała dlatego postanowiłem napisać coś na ten temat.
Ostatnio na świcie nie dzieje się dobrze i może dlatego ogólne w mam trochę mały dystans do pewnych spraw. Przyszło mi bowiem w dość ostrym tonie dyskutować na temat ostatnich akcji downwotowania.
W tym miejscu chciałem przeprosić
czy też
jeśli poczuli się w jakiś sposób urażeni tonem moich wypowiedzi i zarazem po prosić o to abyście przeczytali ten wpis do końca i jeszcze raz przemyśleli zamieszczone tu argumenty.
Nie jestem może ekspertem w technologi blockchain ani też specjalistą w sprawach technicznych. Ponad trzy lata jestem jednak użytkownikiem sieci, który w mare regularnie tu zagląda pisze komentuje i bierze udział w życiu społeczności i myślę że mam tu coś już w temacie do powiedzenia właśnie z perspektywy zwykłego użytkownika.
Zgadzam się że przez lata sieć przeszła wiele transformacji i testowała wiele różnych technicznych rozwiązań. Także z tym żę to co teraz mamy jest wynikiem lat tych doświadczeń. Oraz z tym, że bardzo często dla zysku niektórzy użytkownicy wykorzystują luki w systemie żeby po prostu wyciągać z puli nagrody które w stosunku do ich wkładu w sieć nie wnoszą zbyt wiele.
Jeśli chodzi o cyferki, statystyki i inne tego typu wskaźniki to na pewno przemawiają one za downwotami jako skuteczną formą ograniczania tych nadużyć i zniechęcania użytkowników, którzy tych nadużyć się dopuszczają.
Z pewnością nikt też nie wątpi że ekosystem hive oferuje możliwości do założenia własnych plemion oraz własnych tokenów które funkcjonują niezależnie od tego co dzieje się w sieci głównej opartej o token hive i jak się komuś nie podoba to droga wolna. Sęk właśnie w tym że to ten rodzaj podejścia, wywiera właśnie najbardziej katastrofalny wpływ na sieć.
Mimo wszystko nadal uważam że dovnvoty są katastrofą z punktu widzenia socjologicznego czyli tego jak użytkownicy odbierają korzystanie z tego narzędzia oraz dużym zagrożeniem dla wolności słowa i wyrażania poglądów.
Przez te trzy lata, przeżyłem w tej sieci niezliczone wojny na flagi. Każda z nich pociągała za sobą ofiary. Nie w postaci fizycznej oczywiście, ani też nikt nic poza rewardami za posty nie tracił. Ale traciła sieć.
Traciła ponieważ za każdym razem kiedy do tego dochodziło wytwarzało się bardzo nieprzyjemne napięcie, wzajemna niechęć oraz niezdrowa atmosfera. Tyle tylko że nie tylko między samymi pokłóconymi, którzy zaczynali cały spór ale również niestety pod adresem samej sieci i zastosowanych tu rozwiązań.
Efektem tego było to że część użytkowników najzwyczajniej w świecie rezygnowało z pisania czy tez udzielania się tutaj w ogóle. I to nie tylko na hive.blog ale wszędzie.
Dlaczego? ponieważ te wojny często kończyły się tak że jeden z użytkowników o niższym HP, kończył jak o prześladowany przez użytkownika o dużo wyższym HP i to nie było tak że tylko w ramach kontrowersyjnego wpisu ktoś obniżał reward drugiej osobie ale robiono to cyklicznie jak leci za każdy kolejny wpis. Ponadto inni użytkownicy nie mogli wiele z tym z tym zrobić po za próbą przekonania tego drugiego żeby odpuścił.
Innym aspektem jest to że gdy już narodzą się negatywne emocje w związku z kwestią, co do której osoby się nie zgadzają, to sam downwote działa niestety jak płachta na byka na te emocje. W przypadku zwykłej łapki w dół użytkownik myśl sobie zazwyczaj coś w stylu:
"I co zadowolony jesteś z siebie? i tak cię mam w nosie"
W przypadku ograniczenia jego nagrody za post, czy tego chcemy czy nie, dana osoba czuje się po prostu okradziona lub ukarana przez kogoś za swoje poglądy.
Powyższa różnica jest kluczem do zrozumienia tego na czym problem polega.
Chociaż z neutralnego punktu widzenia może się to wydawać słuszne że taki system istnieje, to pokrzywdzony odbiera to trochę tak jakby ktoś mu wlepił karę, mandat albo zamykał usta.
Tyle że w przypadku kary i mandatu, gdy czujemy się pokrzywdzeni, możemy się odwołać do sądu i jeśli rzeczywiście niesłusznie nas potraktowano, to sąd nie tylko zwróci honor ale często również wynagrodzi za trudy poniesione z powodu niesłusznych oskarżeń to na hive downvote to downvote i nic nie można z tym zrobić bo przecież nikt nie ma żadnego wpływu na konta innych.
W przypadku oczywiście downvote za low content można bowiem dyskutować ale w takim z czystej zawiści, nie.
Tak samo sprawą kontrowersyjną jest ocena przydatności treści i działalności drugiego uzytkownika dla społeczności. Wierzę że osoby które zajmują się tym aby wyszukiwać takie treści, kierują się zazwyczaj możliwie obiektywnym podejściem, jednak czasem ten obiektywizm może być przyćmiony przez niewystarczające zrozumienie sytuacji czy też punkt widzenia i poglądy.
Ponad wszelką wątpliwość, po za funkcją odstraszającą do potencjalnych nadużyć, pełni to również funkcję odstraszającą dla nowych członków społeczności, którzy najzwyczajniej w świecie nie potrafią zrozumieć pewnych mechanizmów działania nowej sieci w której się znaleźli.
Downvote nie traktują z kolei jak motywacji do zrozumienia tego lepiej, a raczej jako de-motywację do dalszego użytkowania hive.
Ci sami userzy, którzy odchodzą nie stwierdzają, jednak że od dziś kończą z internetem na dobre i idą mieszkać w lesie bo ktoś ich tak potraktował. Nie, ci ludzie po prostu rezygnują z Hive i wracają z powrotem na inne platformy robić to samo co robili tutaj. Mimo tego że absurdalnie tam też z tego nic po za satysfakcją nie mają.
Dlaczego się tak dzieje?
Gdy udzielamy się na klasycznych mediach czy tez forach, nic za to nie dostajemy ale też w związku z tym często nie traktujemy samego systemu zapewniającego nam komunikację jako współwinnego w sporze. Nie bez powodu ponieważ zazwyczaj nie dostarcza on żadnych narzędzi, które pozwalały by w jakikolwiek sposób penalizować bezpośrednio jednemu użytkownikowi drugiego użytkownika w taki sposób że tracił by on np potencjalny zarobek.
Oczywiście są takie rzeczy jak demonetyzacja czy też blokowanie kont, ale działa to na psychikę ludzką w trochę inny sposób. Ponadto taki system jak np na YT może istnieć dlatego że, ów dostawca, który takie metody stosuje, jest monopolistą na rynku i wie że użytkownicy jego sieci są niejako zmuszeni do korzystania z tej usługi jeśli chcą zaistnieć i pozyskać uwagę.
Wspomniane wcześniej napięcie i frustracja wywodzące się z downwotowania tutaj działa z resztą nieco inaczej niż demonetyzacja, ponieważ nie jest narzucane odgórnie a wymierzane przez niezależnych użytkowników i zależne od zawartości ich osobistego portfela, a nie od ich kompetencji w danym temacie.
Okazuje się bowiem że łatwiej ludziom jest przełknąć fakt że siecią Facebook rządzi "lewicowy" Zuckerberg, który gnębi "prawicowe" poglądy i w ramach tych praktyk odgórnie tworzy jakieś grono cenzorskie, aniżeli zaakceptować to że jeden człowiek z dużym kapitałem który jest tu użytkownikiem, może robić to samo.
Co gorsza to właśnie wielkość portfela, który nie zawsze odzwierciedla wkład w sam rozwój sieci a nie np dorobek i dobre intencje, decydują o tym jak wysoka ta demonetyzacja będzie.
Dochodzi do sytuacji gdy jedna osoba potrafi decydować za 100 innych i żadne przekonywanie nie pomaga.
Dodatkowo z ostatnimi Hardforkami, funkcja ta została zmieniona i teraz sam Dovnwte nie odbiera możliwości oddania głosu, a co za tym idzie nagrody kuratorskiej, tak jak było wcześniej. W poprzednim systemie, im ktoś więcej posiadał HP tym więcej kosztował go głos ujemny tym samym konta z dużą ilością hp płaciły za taką akcję np utrata kilu dolarów i dopuszczały się tego rzadziej.
Teraz downvotujący nie traci nic na tej decyzji, więc powoduje to sytuację, w której podejmuje taką decyzję bardziej lekkomyślnie albo korzystając z serwisów takich jak https://hive.vote/ ustawia stały dowvoting na kogoś.
Jeszcze inna kwestia jest taka że sam fakt groźby wywołania wojny powstrzymuje może i osoby o równym hp od nadużywania tej opcji, jednak ta sama zasada nie tyczy się sytuacji gdy mamy do czynienia z dużą dysproporcją w HP.
Problem ten występuje nie tylko w sytuacjach sporów, ale również w kwestii penalizowania nadużyć przez dużych holderów HP. Mamy tu bowiem własnie motyw strachu wywoływanego tym że taki holder zacznie się na nas mścić i kasować nagrody za wszystkie nasze treści a my nie będziemy w stanie niczego z tym zrobić ponieważ nawet nie jesteśmy w stanie mu oddać na tyle żeby się tym przejął i zechciał rozważyć rozejm. Śmiem twierdzić że z tego samego powodów niektóre treści pisane przez osoby z dużym HP, mimo tego że nie są jakieś wybitne i z dużym nakładem pracy, to zarabiają często 10-20 krotnie(sic!) więcej niż te należące do osób o minejszym HP i nikt z tym nic nie robi nawet jeśli uważa że tak wysoka nagroda się tej sobie się nie należy ponieważ boi się odwetu.
Co najgorsze jednak, prowadzi to od sytuacji że wpływ takich użytkowników z dnia na dzień rośnie o wiele bardziej. Dysproporcjonalnie szybciej od innych, mimo mniejszego wkładu pracy. Inni użytkownicy z kolei zostają jeszcze bardziej w tyle nie tylko przez to że mniej zarabiają ale również dlatego że ogranicza się im te marne zarobki przez dovnwote. Dochodzi do sytuacji gdzie wpadamy w błędne koło i ryzykujemy utratę kontroli nad siecią na rzecz kilku wpływowych kont.
Należy pamiętać bowiem, że owe tokeny to nie tylko pieniądz płacony za pracę ale również moc decydowania w którym kierunku sieć pójdzie. Pozbawiając go danego użytkownika, pozbawiamy go również tych 50% wpływu na sieć jaki zyska po po wypłacie i tym samym zamiast do rozproszenia prowadzimy do centralizacji władzy i wpływów w sieci.
Ostatnia kwestia to Cenzura. Pięknie by było gdyby dało się zrobić tak, że dovnwote służy jedynie jako narzędzie do zwalczania nadużyć. Niestety coraz powszechniej wykorzystuje się go do ograniczania zarobków osobom których poglądy są dla innych niewygodne. W kontekście wszystkiego co zostało wcześniej powiedziane można więc z całą stanowczością powiedzieć że kilka bardzo wpływowych kont może najzwyczajniej w świecie doprowadzić do sytuacji, w której osoby o niewygodnych poglądach nie tylko zostaną pozbawione tu możliwości zarabiania na swojej pracy ale również skuteczne pozbawić jakiegokolwiek wpływu na sieć (o ile nie dysponują oni dużymi zasobami własnej gotówki i nie są gotowi ich tu zainwestować), a także skutecznie odstraszyć pojawianie się tu takiej publiki.
Jeśli przepędzamy np kilka osób popierających to że obecna pandemia to ściema to przepędzamy również np twórców, których czytelnikami byli ci pierwsi ponieważ tracą oni swoją audiencję i voterów!.
I wszystko super tylko że zarówno przepędzeni jak i ci którzy stracili audiencję, są również odbiorcami, komentatorami i voterami innych treści. Jeśli my odpadniemy to ci autorzy również odczuwają że piszą tu jedynie sami dla siebie i w końcu odchodzą a za nimi inni, którzy odczują to po tym jak i tamci znikną. Sieć traci użytkowników lawinowo a co za tym, traci swój potencjał do stania się siecią poważną i konkurencyjną dla innych.
Sam system zwalczania nadużyć również może być wykorzystany do nadużyć. Sposób na to aby pokazać jak może to działać zrodził mi się w głowie podczas wymiany zdań z . Postanowiłem poczekać aż któryś z użytkowników którego poglądy mnie urażają popełni błąd i zamieści content gorszej jakości. Czytając regularnie swoją tablicę, doskonale wiem że taki content pojawia się przynajmniej raz na tydzień ze strony użytkowników którzy na ogół się jednak starają i że często jest pomijany przez downvoterów słabych treści szczególnie jeśli to co zostało zamieszczone, jest zgodne z ich poglądami.
Nie musiałem długo czekać ponieważ jeszcze tego samego dnia pojawił się wpis użytkownika który spełniał wszystkie kryteria. Naprawdę mnie bulwersował, był contentem słabej jakości i co zabawniejsze, prawdopodobnie rezonował z poglądami osoby do której zwróciłem się o downvoting, a która, podobnej jakości wpisy
oraz
, o treści z którą się nie zgadzała, downvotowała za low content prawie natychmiast. Ten wpis z kolei wisiał już 12 h i nic się nie wydarzyło.
Pobawiłem się więc w kapusia aby zobrazować tą sytuację dobitnie. nie chodzi mi tu bowiem o to że mam żal do bowess że np nie zareagowała od razu ponieważ mogła go rzeczywiście ni widzieć albo z innych przyczyn nie zareagować.. Ani tez o to że treści innych wymienionych userów zostały tak potraktowane ponieważ w niektórych aspektach się z tym zgadzam.
Rozchodzi się o to że takie zjawisko znów rodzi okazję do masy wzajemnych oskarżeń, kłótni, prywatnych porachunków i masy negatywnych emocji, które ostatecznie tak naprawdę odbijają się na samej sieci.
Robiliśmy wiele akcji promocyjnych hive i nowiu userzy pojawiali się tu na jakiś czas ale potem często znikali. Z moich doświadczeń śmię twierdzić że jednym z głównych powodów było właśnie to że min ten system zniechęca ich do pozostania tu dłużej.
Kilka osób oficjalnie deklarowało na przestrzeni tych trzej lat jak tu jestem że to właśnie min ten system był powodem ich odejścia stąd. Ci którzy jak ja wciąż tu są i pamiętają tamte sytuacje z pewnością zgodzą się zemną. Celowo nie podam tu przykładów aby uniknąć niepotrzebnej dyskusji na temat danych przypadków ponieważ to oczywiście nie było tak że tylko downvote miały na to odejście wpływ i nie tylko niezdrowa atmosfera. Ale śmiem twierdzić że były one tą przysłowiową cegiełka która nie jednokrotnie przechyliła szalę tej decyzji.
Zaraz ktoś może mi też zarzucić że chodzi mi głownie o mk.
Tak rzeczywiście odejście tej postaci również jest składową tego o czym piszę, ale głównie dlatego że od kiedy tu jestem, to własnie on był osobą w społeczności PL, która mocno wierzyła w tą sieć jako alternatywę nie tylko jako alternatywę dla obecnych social mediów ale przede wszystkim ostoję dla wolności słowa.
Wiem też że lepiej rozumie jej działanie i funkcjonowanie a także technikalia. I poświęcał wiele czasu na rozmowy z różnymi wpływowymi osobami tutaj. Jego zwątpienie na tym etapie rozwoju sieci i deklaracja przenosin na serwis blurt, który można by póki co określić mianem, wersji alfa sieci hive, jest więc dla mnie sygnałem, że z punktu widzenia wolności słowa dzieje się tu po za kurtyną coś na tyle niepokojącego i niepowstrzymywanego, że gdy dojdzie do skutku to nie będzie już o co walczyć.
Tym samym również wyrażam swój niepokój tym faktem. i zarazem zaniepokojenie obserwowanymi wydarzeniami gdzie konta publikujące tresci alternatywne są bezdyskusyjnie gnębione na bazie różnych kwestionowalnych pretekstów, nie zawsze zgodnych z polityką przeciwdziałania plagiatom i nadużyciom.
Podsumowanie
Kończąc, uważam że chociaż musi istnieć jakieś narzędzie przeciwdziałania nadużyciom to Downvote robił i robi od początku dużo więcej złego niż dobrego dla sieci, odstraszając potencjalnych nowych użytkowników, generując masę negatywnych emocji, które są niepotrzebne. Prowokując ludzi do wzajemnych oskarżeń waśni, często bezpodstawnych zarzutów. Przesuwa strefę nadużyć w pozyskiwaniu środków ze strony drobnych twórców i użytkowników sieci, do obszaru na którym właściciele silniejszych kont mogą podcinać skrzydła słabszym, co w wielu przypadkach można zaliczyć do "nieuczciwych praktyk rynkowych". Stanowi też nieustającą groźbę wprowadzenia praktyk cenzorskich takich jak na innych portalach społecznościowych która wiąże się zasadniczo zarazem z demonetyzacją tych treści, niwelując więc zasadniczo dwóch z trzech najmocniejszych głównych zalet którymi reklamuje się od lat hive.
Praktyki tego typu mogą też doprowadzić w końcu np do kolejnego rozłamu sieci albo innych zawirowań, które tak naprawdę nikomu nie sprzyjają i tym samym pogrzebać nadzieje wszystkich na stworzenie tego co myślę wszystkim się tu trochę marzyło czyli prawdziwej alternatywy.
Pomysł był i jest bowiem dobry ale jak to bywa z dobrymi pomysłami. czasem wystarczy jedna rzecz w ich realizacji, z pozoru niewielka, która sprawia że zamiast się rozwijać, upadają.
Z roku na rok coraz bardziej jestem przekonany że tą kwestią tu na Hive będzie system downvotów. Przynajmniej dopóki go nie zmienimy.
Ja tak jak zaznaczałem, na technicznych kwestiach się nie znam, ale widzę rozwiązania teoretyczne.
Jednym z nich takim bardzo delikatnym, jest odwrócenie krzywej mocy dovnvotów. Mamy już krzywą nagrody kuratorskiej która za wpisy poniżej 20 paru dolarów obniża reward, czemu nie zrobić by czegoś podobnego dla downvote np na zasadzie że im mniejsza nagroda za post tym mniejszy dovnvote tak żeby jeden dovnwote nie był w stanie np zerować całego artykułu a np jedynie 1/10.
Wtedy Dopiero reakcja np 10 osób była by w stanie w zupełności go wyzerować. Czyli 10 osób musiało by się zgodzić ze treść rzeczywiście jest szkodliwa a nie jedna. Usuwamy tu też ryzyko nadużyć ze strony jednego silnego konta i wprowadzamy też pewną furtkę dla reagowania na nadużycia tych silnych kont, przez posiadaczy słabszych kont. Nie będą się oni od tego czasu obawiali reagować na low content publikowany przez grube ryby dvnwotem.
Innym bardziej radykalnym jest w ogóle wyłączenie systemu downvote na jakiś czas i sprawdzenie czy rzeczywiście kondycja sieci ucierpi na tym tak mocno że go nie ma. Mogło by się okazać paradoksalnei że to co tu piszę jest jednak faktem i low content i tka pozostał by strefą marginalną natomiast ilość użytkowników aktywnie działających i inwestujących tu radykalnie by się zwiększyła otwierając drogę do jeszcze szybszego rozwoju i adopcji sieci.
Ostatecznie być może warto by było poprostu rozwazyć jakies systemy subskrypcji za osiągnięcia w sieci czy też poprostu z racji tego że pozyskujemy jakiś status i dorobek które przekładały by się na dodatkowe dochody twórców już po zmonetyzowaniu ich treści. np uzależnione od ilości wyświetleń artykułu lub też filmu, albo też napisanych komentarzy itd.
Nie wiem czy udało mi się klarownie ująć istotę problemu. Nie raz złapałem się już na tym że za dużo piszę i za bardzo rozwlekam niektóre sprawy a jednocześnie nie bardzo wiem jak mógłbym ta wypowiedź skrócić.
Zapraszam do dyskusji i przede wszystkim do przemyślenia tego przez wspomnianego tu witnessa czy też innych wpływowych użytkowników sieci.
Pozdrawiam!