Tym razem moja przypinka. Pisząc moja mam na myśli wszystko. Mój projekt, moje wykonanie i moja własność.
Z "moich przypinek" mam chyba dwie. Pozostałe poszły w świat. Mam nadzieję, że mają się dobrze.
Było nie było
Czasem zapisuję usłyszane zdania. Wiem, że jak nie zapiszę to zapomnę.
Był czas kiedy dużo rysowałam. I właśnie do zasłyszanych tekstów rysowałam portret. Albo raczej bazgrałam. Trochę tego nabazgrałam już. To chyba ostatni portret jaki powstał.
Niestety nie zapisuję autorów, więc czasem już nie pamiętam kto wypowiedział dane zdanie. Ale portret nie jest nigdy portretem osoby wypowiadającej tekst. Bardzo rzadko się zdarza, żebym rysowała kogoś kogo znam. To raczej jest tak, że daję swobodę ręce i głowie i one coś tam sobie tworzą.