Zdjęcie zrobione w Czechach w miejscowości Kyjov, które następnie padło ofiarą "efektu studenta". Tak to nazwałam roboczo dla własnego użytku. Polega on na tym, że zaraz jak się nauczysz czegoś interesującego albo coś odkryjesz, to zaczynasz to stosować. Czyli na przykład oglądasz film jak pomalować meble, żeby wyglądały jak stare i zaczynasz ten efekt stosować cały czas i do wszystkiego, nawet jeśli to nie pasuje do niczego.
Odkrywasz nową odmianę pomidorów i w ogródku sadzisz tylko te pomidory. Na studiach medycznych uczysz się jakiegoś sposobu szycia ran i od razu chcesz to wykorzystać w praktyce... Ja jak się dowiedziałam dawno temu jak w Photoshopie zmieniać kolor na inny, to nawet rzepak był czerwony.
A teraz odkryłam Photoshop w wersji beta i wypełnianie generatywne. I postanowiłam trochę popróbować na tym zdjęciu. To zdjęcie jest roboczym i padło ofiarą takiego efektu.
A tak naprawdę wyglądało tak:
6.05.2023, Kyjov
Zrobiłam je, bo podoba mi się taki pomysł na przystanek: książki i kanapa. I generalnie przystanki to często bardzo fotogeniczne obiekty.