Jak się ma filozofia do państwa i obywateli?
Filozofia jako dziedzina odpowiadająca na pytania: czym jest rzeczywistość, jaka jest jej natura, co jest sensem życia ludzkiego, co jest dobre, co złe, co jest piękne - wpływa na de facto wszystkie dziedziny istnienia ludzkości. Konkretne założenia filozoficzne będą rzutowały na wszystkie inne dziedziny, zatem także na politykę, a co za tym idzie: definicję i działanie państwa, definicję obywatela i stosunek między tymi dwoma.
Zatem?
Wydaje się zatem naturalnym iż dobra filozofia winna zawierać w sobie - lub pozwalać na swojej podstawie wywnioskować - stanowisko np. we wspomnianej kwestii jaki jest stosunek państwa do obywatela. A może nie tylko państwa ale i tych, którzy tworzą jego "organy".
Jaki z tego wniosek?