Kara śmierci - zagadnienie budzące zwykle dość skrajne emocje i dzielące wielu ludzi. Jednak o ile pełny obiektywizm nie jest możliwy u żadnego człowieka, postaram się mimo to przedstawić jak najlepiej plusy jak i minusy ewentualnego wprowadzenia wspomnianej kary.
Kogo miała by dotyczyć
Zanim jednak uda się przejść do samego sedna należało by wyjaśnić, kogo miła by ona dotyczyć.
Oczywiście stosowana by była ona jedynie w przypadku najcięższych zbrodni. Z tym postulatem zgadzają się nawet najwięksi orędownicy przywrócenia wspomnianej kary do kodeksu karnego. Co można uznać za "najcięższe przestępstwa" ? Moim zdaniem winny to być:
- zabójstwo z premedytacją - to w miarę oczywiste;
- zdrada stanu - jest to możliwe temat dyskusyjny, możliwe jest wprowadzenie stopni szkodliwości takowej zdrady dla państwa , a co za tym idzie - stopniowanie kar za nią;
Oczywiście prawdopodobnym jest, iż definicja "najcięższej zbrodni" będzie różnie interpretowana przez różnych ludzi. Klasyfikacja przestępstw możliwych do objęcia nią wymagała by debaty i konsensusu.
Minusy:
- kara jest nieodwoływalna - w przypadku skazania osoby niewinnej, której niewinność np. udało się udowodnić dopiero po wykonaniu kary, nie ma możliwości cofnięcia kary; nadmienić należy jednak, iż także w przypadku zwyczajowej kary odsiadki nie jest możliwe niesłusznie osadzonemu zwrócenie czasu spędzonego w więzieniu;
- wybór metody wymierzenia kary - możliwości wymierzenia k. śmieci jest wiele, jednak nie wszystkie są sobie równe na płaszczyźnie humanitarnej; z założenia sednem k. śmierci jest odebranie życia, zatem dodatkowe cierpienia skazanego nie będąc głównym celem winny być zapewne zmniejszone do niezbędnego minimum; z tego punktu widzenia należało by dokonać wyboru między stosowanymi na Świecie jak i w historii wymiarami kary: powieszenie, rozstrzelanie, zastrzyk, krzesło elektryczne;
Plusy:
- k. śmierci jako najwyższy wymiar kary jest nieodwracalna - często pojawiają się głosy jakoby k. śmierci nie była najgorszą możliwą dla np. seryjnych morderców i innych przestępców kwalifikujących się na najwyższy wymiar kary; wielokrotnie argumentuje się jakoby dożywotnia odsiadka była dla osadzonego znacznie dotkliwsza niż chwila strachu i śmierć; możliwe, iż jest to prawdą, jednakże o ile k. śmierci pozostaje k. nieodwracalną, o tyle dożywocie może zostać zawsze cofnięte przez sąd, prezydenta, przepisy mogą ulec zmianie, więzień może uciec lub zostać "odbity" przez innych przestępców co zawsze stwarza możliwość jego wydostania się na wolność i uniknięcie zasłużonej kary;
- k. śmierci zapobiega dalszym morderstwom - w przypadku wspomnianego w poprzednim punkcie wydostania się skazańca na wolność - bez różnicy czy zgodnego z prawem czy też nie - brak k. śmierci , a co za tym idzie pozostanie przy życiu pozostawia owemu osobnikowi możliwość wrócenia do swych praktyk już na wolności - wielu seryjnych morderców nie wyrażając skruchy wręcz zapowiada dalsze morderstwa na wolności; z punktu widzenia moralnego jest to sytuacja nie do utrzymania w państwie mianującym się znamionami "państwa prawa"; jedynie k. śmierci zapobiega ewentualnym dalszym morderstwom popełnianym przez już raz skazanych za nie;
- k. śmierci chroni pracowników więzienia i innych współwięźniów - osoba, która już raz dopuściła się morderstwa z premedytacją udowodniła, iż jest do podobnych czynów zdolna; mogąc je powtórzyć stanowi śmiertelne zagrożenie dla innych współwięźniów jak i dla personelu zakładów karnych; także i w tym przypadku k. śmierci jest jedynym w 100% pewnym zabezpieczeniem przed podobnymi przypadkami;
- k. śmierci jako "straszak" - dla przytłaczającej większości społeczeństwa groźba postradania życia pozostaje najgorszą możliwą perspektywą jaką może wymierzyć im państwo; wiąże się to z wnioskiem, iż k. śmierci pozostaje doskonałym "straszakiem" na potencjalnych morderców i innych kwalifikujących się na nią przestępców;
- k. śmierci jest "tańsza" - w przypadku wymiaru sprawiedliwości (przynajmniej moim zdaniem) kwestie moralne jak i sprawiedliwości są wyznacznikami kluczowymi, jednak po ich ewentualnym rozpatrzeniu można się pochylić nad wymiarem ekonomicznym każdej kary; przy systemie penitencjarnym gwarantującym skazanym utrzymanie w zakładach karnych na koszt podatników (jak obecnie w Polsce) kara śmierci, wiążąc się jedynie z dość niewielkim kosztem wykonania jej, generuje dla skarbu państwa znacznie niższe koszty niż dożywotnie lub nawet wieloletnie "utrzymywanie" więźnia w więzieniu; łożenie na skazanych przez innych obywateli pozostaje moim zdaniem niemoralnym jako takie w całości;
- k. śmierci jako rozwiązanie bardziej humanitarne - jeśli (jak wspomniane zostało w pierwszym punkcie "Plusów") k. śmierci jest podawana przez wielu jej przeciwników jako rozwiązanie łagodniejsze dla skazanego niż dożywocie można było by uznać, iż chcąc wykazać się większym humanizmem należało by przychylić się do jej egzekwowania w miejsce wspomnianej dożywotniej odsiadki;
Podsumowanie
Dokładna ocena i bilans tak plusów jak i minusów leży w gestii każdego człowieka z osobna. Kwestie związane ze sprawiedliwością, będąc w mym mniemaniu znacznie istotniejszymi niż np. kwestie czysto ekonomiczne czy legislacyjne, pozostają w pewnej mierze dość ulotne dla statystyki czy matematyki i winny być poddawane także osądowi moralności poszczególnych ludzi.
Mam nadzieję, że udało mi się choć zarysować w znacznym stopniu sedno problemu. Co sądzicie o pomyśle przywrócenia kary śmierci ? Czy istnieją jeszcze jakieś argumenty, o których zapomniałem ?