Witam Was wszystkich gdzie kolwiek jesteście! I smacznej kawy życzę lub yerby a może po prostu wody !
Sobotę zaczynam aktywnie, ale od początku, w piątek o 00:30 miałem rozładunek w bad fallingbostel małe miasteczko po środku drogi między Hanowerem a Hamburgiem, przywiozłem im opony na magazyn rozładunek trwał do 2:30 po zakończeniu o godzinie 3 rano dojechałem na najbliższy autochof w celu odbycia pauzy weekendowej... dla tych co mnie nie znają, jeszcze to jeżdżę ciężarówka po Europie.
Sobota godzina 8 rano pobudka na śniadanie kanapka i serek wiejski, szybka toaleta i planuje dziś bieg około 10 km, przeglądam google mapa w celu wyznaczenia trasy biegowej, ok mam las w pobliżu, a więc czekam do godziny 11 aby posiłek nie ciążył...
Przebrany ide w stronę lasu, okazuje się że, jest to teren poligonu wojskowego wstęp wzbroniony, tu lekka złość i nagła zmiana trasy, postanawiam biec w stronę miasteczka i połączyć bieg z zwiedzaniem, ok pomysł całkiem spoko....
Pierwszy km biegu i już zauważam ciekawe cmentarzysko kultowych Mercedesów jak to na Niemcy przystało, ale fotografować zamierzam na zakończenie treningu, więc biegnę swoje dalej. Napotykam ciekawy wystrój przed domem w którym mieszka jakiś pomysłowy rodak... Pozdrawiam...
Bieg wyszedł 14km spokojnym tempem... Odrazu endorfiny podskoczyły wracam fotografować auta i do swojego tymczasowego domku, na stację na prysznic i obiad... Na wieczór czekają 3x spaten dobre 🍻🍻🍻 A jak ktoś przeczytał tego posta do konca to jest mi niezmiernie miło i daj znać, abym wiedział,aby kontynuować mojego bloga i zapraszam na foto relacje
Życzę Wszystkim udanego weekendu
Te zdjęcie dałem jako zwrócenie uwagi...a teraz lecimy chronologicznie