Witam serdecznie. Spory czas nie udzielałem się na platformie- sporo zmieniało się w moim życiu, no i dodatkowo studia pochłonęły troszkę czasu.
Tak więc, lecę z wyjaśnieniami.
Od początku roku starałem się stanąć na głowie, by dostać dofinansowanie na otwarcie własnego biznesu - fotografii ślubnej/ plenerowej. Niestety, z własnego budżetu nie byłem w stanie zapewnić sobie odpowiedniego sprzętu do rozpoczęcia tej przygody, tak więc liczyłem bardzo, że może jakimś cudem UE pomoże mi z tym wyzwaniem.
Cóż, po milionach papierosów, stresach, założeniu strony na fb i godzinach spędzonych nad wnioskiem- ostatecznie złożyłem go w urzędzie.
Po miesiącu dostałem odmowę, uzasadnioną tym, że nie posiadam żadnych kwalifikacji do rozpoczęcia działalności fotograficznej - co skutkuje odrzuceniem wniosku. Poprzeczkę zarzucili chyba trochę wysoko w tym roku, ponieważ z 3 osób mi znanych, które składały również ów wniosek- żadna nie dostała wsparcia , a argumenty były wręcz kuriozalne.
1:0 dla urzędu, co przyznam, znacznie mnie przytłoczyło. Ale cóż, nie ma chyba sensu płakać nad rozlanym mlekiem. Już prawie maj, zaraz posypią się egzaminy, a po nich - jak co roku, wyjazd za granicę w celach zarobkowych. Jeśli tylko odrobinę szczęście się do mnie uśmiechnie, po wakacjach postaram się dokupić jakiś dodatkowy sprzęt.
Jeśli nie mam co liczyć na pomoc z zewnątrz, może trzeba małymi kroczkami wziąć to w swoje ręce? Czas pokaże.
Reasumując- kolejny plan życiowy spłonął na panewce. Ale nie ma sensu się załamywać- przynajmniej tak bardzo. W końcu przecież musi być lepiej, prawda? ;)