Współcześnie coraz większe znaczenie w rozwoju oprogramowania ma społeczność, która jest swego rodzaju siłą napędową wielu projektów. Sprawia to, że dotychczasowe rozwiązania, wedle których developer wprowadzał dowolne zmiany w funkcjonującym projekcie i ewentualnie pytał się użytkowników o opinię, zaczynają być kłopotliwe. Efektem tego są hardforki i rozsypujące się platformy, które utraciły społeczności je napędzające. Dlatego duże zainteresowanie wzbudził we mnie projekt Tezos, który zaproponował nowy ewolucyjno-demokratyczny model rozwoju internetowych systemów.
Demokracja
Jego esencją jest demokratyczne głosowanie społeczności, w przypadku konkretnie tego projektu osób posiadających tokeny, nad mającymi zostać wprowadzonymi poprawkami. Jest to swego rodzaju przeniesienie idei demokracji na teren rozwoju oprogramowania. Z pewnością jest to dwustronnie korzystne rozwiązanie, które gwarantuje jakość kolejnych aktualizacji i jednocześnie sprzyja koncentrowaniu się i zaangażowaniu społeczności, co jest zresztą bazą większości strategii marketingowych. Żywy wpływ na rozwój marki gwarantuje o wiele większą późniejszą wierność użytkownika oraz silniejsze identyfikowanie się i poparcie dla prowadzonego kierunku rozwoju.
Jak to może wyglądać w praktyce?
Z drugiej strony systemy demokratyczne mają to do siebie, że blokują niektóre zmiany. Przekonuje się o tym pewien pan Azjata (kontekst: https://busy.org/@kapitanrosomak/the-walking-dead-steemit-en-pl), który na siłę chce wprowadzać zmiany, kierując się chyba tylko sobie znaną logiką.
Pokazuje to, że chyba ewidentnie nie wie co robi, bo za blockchainem i STEEM-em, jak za mało którą technologią, stoją idee, które są ich integralną częścią.