Dawno nic tutaj nie pisałem. Postanowiłem kontynuować moją serię wpisów z hodowli, ponieważ ostatnio wziąłem się za nią bardziej na poważnie, a pamiętam, że fajnie się to pisało. Jednocześnie temat jest na tyle niecodzienny, że może faktycznie kogoś ciekawić. Dzisiaj było karmienie.
Zdjęcia robione są trochę ukradkiem, tak żeby pająka nie sprowokować. Zazwyczaj pająk jest trochę mniej obliczalny w momencie, w którym poluje, ale jak już złapie ofiarę staje się oazą spokoju i można go pstrykać.