A jakie mamy zabezpieczenia ludzi przed systematycznym truciem, przez automaty (zamawiające nam jedzenie i medykamenty, leczenie), w celu optymalizacji obciążeń budżetowych państwa/korporacji starymi ludźmi, chorymi, aktualnie niepotrzebnymi? -To tylko przykład.
Ale jest ogólniejsza wątpliwość, czy nasz system polityczny z nowym IoT jest wystarczający, by w nowych warunkach działać dla dobra ludzi? Dziś, jeżeli wymyśla się jakieś zabezpieczenia systemowe, to tylko chroniące władców przed buntem ludu. A to jest zbyt jednostronne i wiedzie do wynaturzeń.
RE: Internet of things - co o tym wiemy?