Wes Anderson jest jednym z najbardziej charakterystycznych reżyresów współczesnego kina. Prawie w każdej scenie jego filmu można dostrzec kunszt tego geniusza.
Źródło: http://dobryfilmzlyfilm.com
W fenomenalny sposób łączy ze sobą różne filmowe gatunki - non stop akcja miesza się z dramatem i komedią. Zatrzymując się jednak przy humorze - jest on dość specyficzny. Anderson często ironizuje, wrzuca do filmu różne zwichrowane i pogięte postacie, które stawia w bardzo absurdalnych sytuacjach. To wszystko daje widzowi przepyszną mieszankę, którą ogląda się z przyjemnością 😀
Muszę także zwrócić uwagę na to jak wielki nacisk reżyser przykłada do scenografii i ogólnego zagospodarowania kadru. Estetyka i symetria są widoczne na pierwszy rzut oka, a przepych i piękno wnętrz tytułowego hotelu robią wrażenie! Równie cudowne są stroje bohaterów, a także zdjęcia uroczych wręcz ulic i alejek miast, a wnikliwe oko wychwyci także sceny kręcone w Krakowie 😉
Na ekranie dzieje się dużo, a tempo filmu jest dosyć szybkie. Fabuła jest pokręcona, ale ciekawa i śledzi się ją naprawdę dobrze. Bardzo szybko można się przywiązać do bohaterów, a zwłaszcza do młodego pracownika hotelu Zero Moustafy. W filmie zobaczymy wielu bardzo znanych aktorów, wcielających się w nietuzinkowe postacie. Mamy tutaj między innymi Ralpha Fiennesa w głównej roli konsjerża, Adriena Brody w mrocznej kreacji, Willema Dafoe jako zakapiora, Edwarda Nortona w roli inspektora czy Jude Law jako pisarza. Obsada jest zatem naprawdę zacna :)
W skrócie: ten film to prawdziwa uczta dla oczu oraz bardzo specyficzna mieszanka humoru i innych dziwności :D Być może nie każdemu przypadnie do gustu, ale i tak gorąco polecam!
Zapraszam na mojego bloga: http://zkusiorabani.pl/
oraz do polubienia strony na FB: https://www.facebook.com/zkusiorabani/
Oglądaliście ten film? Jakie są Wasze wrażenia?