Czy człowiek musi mieć jasno spisane prawa i obowiązki, żeby wiedział jak należy postępować? Czy narzucanie z góry zasad i regulaminów nie jest ograniczaniem wolności? Czy człowiek żyjący w jakimś społeczeństwie nie jest w stanie sam nauczyć się pewnych norm zachowania?
Źródło: https://nerdist.com
Czy regulamin dla tagu #polish jest potrzebny? Sam się nad tym zastanawiam i mam wątpliwości. Są argumenty za tym, żeby regulamin powstał i są przeciwko. W tym tekście postaram się przekazać te myśli, które buntują się w mojej głowie przeciwko regulaminowi. Mam nadzieję, że poprzez napisanie tego tekstu nie tylko Wy będziecie mogli zapoznać się z moimi argumentami, ale także mi się to wszystko lepiej w głowie poukłada.
Tekst został napisany w ramach edycji specjalnej „Tematów Tygodnia”.
Kto będzie strażnikiem, a kto więźniem?
Steemit to platforma społecznościowa oparta na technologii „łańcuchu bloków”. Pierwsze moje skojarzenie ze zdecentralizowanymi projektami tworzonymi w oparciu o blockchain i związanymi z kryptowalutami to WOLNOŚĆ! Istnieje obawa, że stworzony regulamin tagu #polish tą wolność na Steemit ograniczy.
Czy jest sens tworzyć regulamin i zawierać w nim punkty dla większości użytkowników Internetu oczywiste? Kolejna rzecz – po stworzeniu regulaminu ktoś musi pilnować, czy nikt go nie łamie. Trzeba też wprowadzać system kar. A do tego trzeba ludzi. Wielu użytkowników będzie musiało stać na straży porządku, wyszukiwać każde naruszenie regulaminu i odpowiednio na nie reagować. Zatem będzie musiała powstać elitarna grupa strażników. I jest kolejny problem – jak ją należy wybrać? Bycie strażnikiem tagu #polish to oczywiście odpowiedzialność, ale też i pewien rodzaj władzy. Powstanie uprzywilejowana kasta, a to może doprowadzić do powstania grupy osób buntujących się przeciwko temu. Może to doprowadzić do rebelii. Nawet jeśli wszystko zostanie rozwiązane to poleje się masa „hejtu” i zrobi się nieprzyjemnie. A kto wie czy to nie doprowadzi do tego, że w Internecie wyleje się całe wiadro pomyj na polską część Steemit.
Źródło: http://m.imdb.com
Wszyscy jesteśmy strażnikami!
Nawet pierwotne społeczeństwa zaczynały przestrzegać pewnych zasad, mimo tego, że nikt im ich z góry nie narzucił. Ludzie po prostu nauczyli się, że należy się odpowiednio zachowywać, bo inaczej można skrzywdzić inną osobę, co spotka się z niezadowoleniem całej grupy. Ośmielę się porównać nas, Steemian, to takiego pierwotnego społeczeństwa, gdzie pewne zasady się klarują. Ale chyba większą wartość będzie miała zasada, do której każdy z użytkowników sam dojdzie, niż te które zostaną narzucone z góry.
Cała platforma jest tak świetnie wymyślona, że każdy z nas jest twórcą, ale i zarazem kuratorem. Każdy z nas ma moc sprawczą! Zatem jeżeli jakiś użytkownik napisze tekst z masą błędów lub o treści niewłaściwej (obraźliwej itp.) to inni użytkownicy nie dość, że nie dadzą upvote, to jeszcze posta oflagują. Dobrze by było jakby w komentarzach ludzie zaczęli wyjaśniać co im się nie podoba w tym tekście. Wtedy twórca będzie mógł sobie wziąć te uwagi do serca i się poprawić. A jeśli po którymś z rzędu słabym poście ciągle spotka się z dezaprobatą innych użytkowników, to pewnie ze Steemit da sobie spokój.
Znowu jeśli ktoś będzie publikował wartościowe treści, to zostanie szybko doceniony i będzie wiedział, że idzie dobrą drogą. Najważniejsze jest jednak to, żeby każdy użytkownik wziął na siebie odpowiedzialność za czynienie tagu #polish bardziej wartościowym. I nie chodzi mi tu tylko o staranie się by pisać świetne posty, ale również o to by czytać inne i je szczerze skomentować. Nie bać się wytknąć błędu czy poprosić o jakieś wyjaśnienie. Musimy się napominać wzajemnie i przyjmować te napomnienia. A wtedy nie trzeba będzie tworzyć żadnego regulaminu tagu #polish i całego systemu egzekwowania jego przestrzegania.
Idealny regulamin nie istnieje!
Wszyscy użytkownicy mogą zgłaszać swoje uwagi do tego jak ma wyglądać regulamin. Wszystko wydaje się super. Cała społeczność może brać w tym udział. Ale przecież ludzie są różni, mają inne pomysły, przeróżne wizje na poszczególne punkty regulaminu. Zaczną się pojawiać projekty niezgodne czy nawet sprzeczne ze sobą. A któryś z nich stanie się pełnoprawnym regulaminem. Zostanie podjęta decyzja jakie punkty w regulaminie się znajdą i wtedy wielu użytkowników będzie niezadowolonych, że ich pomysły nie zostały uwzględnione. Ba, wielu Steemian wprost nie będzie się zgadzało z pewnymi zasadami. Nie zawsze można będzie osiągnąć kompromis. Mówiąc krótko – ktoś będzie pokrzywdzony i niezadowolony.
A tak w ogóle to czy ludziom potrzebny jest regulamin? Czy musiał powstać kodeks karny, by ludzie wiedzieli, że nie można zabić innej osoby? Czy nowi użytkownicy Steemit nie wiedzą, że powinni tworzyć jak najlepsze teksty? Oczywiście czasami warto mieć wszystkie przepisy dokładnie spisane, by nie mieć żadnych wątpliwości. Ale czy my potrzebujemy takiego ścisłego regulaminu? Który zapewne i tak będzie przez wielu podważany?
Cenię sobie wolność i często denerwują mnie kolejne regulacje, nowe prawa, które mówią mi jak mam żyć. Pod tym względem zgadzam się z takimi wolnościowcami jak Janusz Korwin-Mikke. Każdy ma swój rozum i każdy chyba wie co wypada robić, a co nie. Po co tworzyć kolejne regulaminy na takiej platformie, której korzenie wyrastają z pragnienia chęci człowieka do wyrwania się spod zbędnej kontroli?
Źródło: http://demotywatory.pl
Uświadamianie i edukacja
Liczę, że jako polscy Steemianie stworzymy jeden samoregulujący się organizm. Zamiast regulaminu moim zdaniem lepiej sprawdzi się uświadamianie użytkowników. Każdy będzie mógł sprawdzić, że gdy będzie bardziej aktywny w komentarzach, uwagach pod postami, jeśli będzie oferował swoją pomoc, to się to wszystko przełoży w końcu na liczbę upvotów czy followersów. A nie ukrywajmy, że każdego to cieszy. Nawet jak ktoś twierdzi, że nie jest tutaj dla kasy, to chyba jednak czuje satysfakcję, gdy widzi pod swoim postem niezłą sumkę $, a obserwujących jego profil z każdym dniem przybywa.
Wcześniej widziałem propozycje wielu użytkowników, żeby stworzyć odpowiednie boty powitalne, które nowym użytkowników będą przekazywały informacje o tym czym jest platforma, co warto robić, a czego nie. Uważam, że to świetny pomysł. Dodatkowo nowi użytkownicy powinni dostać linki do wielu ciekawych artykułów, które pomogą im lepiej pisać i szybciej odnaleźć się w naszej społeczności.
A później niech zaczną tworzyć swoje posty, a inni użytkownicy będą mogli wyrażać swoją opinię i je oceniać. Chyba łatwiej będzie zrozumieć „świeżakowi” swój błąd, gdy pod jego tekstem ktoś napisze kulturalny komentarz, o tym że np. tekst jest zbyt krótki czy za dużo w nim cytatów, a za mało pracy własnej, niż jak jego tekst zostanie zbanowany „z powodu złamania regulaminu”. To może być bardzo zniechęcające dla twórcy i może się zrazić do tej platformy. A kto wie ile przez to stracimy wartościowych treści…
Podsumowanie
Moim zdaniem tagu #polish może używać każdy, bez spełniania jakichkolwiek kryteriów. My sami, jako społeczność Steemit, powinniśmy być kuratorami i przez swój głos i komentarz wyrażać swoją opinię na temat danego postu. Owszem, nie unikniemy i tak tekstów o słabszej jakości czy takich z masą błędów, ale za to możemy pomagać innym, by podnosili swój poziom. Postów pod tagiem #polish będzie ciągle przybywać, więc tutaj najlepszym rozwiązaniem jest wprowadzać tagi tematyczne. Ale to już temat na kolejny artykuł...
Zatem zamiast narzucać sztywne prawo zacznijmy napominać i pouczać siebie nawzajem.
Dzięki za przeczytanie tego posta. Ciekaw jestem jakie zdanie Wy macie na ten temat.