Wracam dziś do was z drugim artykułem pisanym oczywiście przy Yerbie :)
Dziś przedstawię wam jak przygotować sprzęt do picia oraz krok po kroku przygotowanie jej do picia.
Ostatnio dostało mi się oraz Tynie za wstawianie nie swoich zdjęć. Proszę was o opinie czy przeszkadza wam to po mimo iż dostajecie linki do źródeł tych zdjęć oraz innych blogów z których są brane. Na opinie czekam w komentarzach. Wracając do tematu:
PRZYGOTOWANIE NACZYNEK - CURRADO
Nie jest to czynność obowiązkowa ale warto to zrobić ponieważ zabezpiecza je, przez co wytrzymają nam dłużej.
Naczynek drewnianych
Tutaj sprawa wygląda zupełnie inaczej. Naczynka typu Algarrobo należy natłuścić masłem lub oliwą ale przed tym płukamy naczynko kilka razy w lodowatej wodzie :) wypłukane i nasmarowane odkładamy na dwa dni. Po tym czasie drewno powinno pochłonąć ten tłuszcz, gdy tak się stanie zostaje nam jeszcze wypłukanie naczynia ciepłą(nie mylić z gorącą) wodą.
Naczynek ceramicznych
Polega na wyparzeniu naczynka wrzątkiem. Należy wypłukać kilka razy tykwę wrzątkiem. Następnie należy umyć tykwę płynem do mycia naczyń.
Gdy mamy przygotowany nasz sprzęt możemy przejść do przygotowania Yerba Mate ale:
JAK PRZYGOTOWAĆ YERBA MATE?
1. Nasyp do naczynia ok 25g naszego suszu. Jeżeli smak będzie za słaby- dosyp jej, jeśli zbyt intensywny- następnym razem wsyp mniej.
2.Zakryj otwór naczynia ręką. odwróć je o 180 stopni i wstrząśnij. Wiele osób pomija lub nie wie o tym kroku ale moim zdaniem jest on ważny, ponieważ drobne pyłki yerba mate osadzają się u góry przez co nie dostają się do bombilli.
3.Odwróć naczynie z powrotem ale tak by susz ustawił się pod kontem 45 stopni. Włóż bombillie tam gdzie naszego suszu jest najmniej.
4. Zalej Yerbe wodą która nie przekracza 80 stopni C. i ciesz się niesamowitym smakiem Yerba mate. Pamiętajcie o tym że można ją zalewać kilka krotnie. Do momentu aż straci smak. U mnie wygląda to w ten sposób że zalewam 1 porcję trzy razy. :)
Dziękuje bardzo za uwagę, nawet nie zdajecie sobie sprawy ile spędziłem czasu na pisaniu tego artykułu, przy trzeciej odsłonie mojego blogu przedstawię i ocenie trzy odmiany które ostatnio piłem :)
Szkice osobiście nie są moje ale również nie są też z internetu :)