Ostatnio lekarz jak mnie spytał o wiek to się zacięłam, bo uświadomienie sobie ile mam lat mi troszkę zajęło :)
Jasne, pozytywne nastawienie to klucz do sukcesu, ale nie o to tylko chodzi, prawda? Prócz pozytywnego nastawienia trzeba w to wszystko włożyć nieco kalkulacji. Jak mam podstawę dość stabilną to mogę wierzyć w przenoszenie gór uśmiechem. Gorzej jeśli uśmiechu zaczyna brakować.
RE: Kryzys wieku... odpowiedzialnego.