W przypadku anglosasów to jest standardowa procedura, prześlą Ci te 10 funtów na PayPala, czy na kartę kredytową, a tylko Twoją dobrą wolą będzie czy zmienisz swoją ocenę. Niby taka lekka perswazja na kliencie, ale nie zobowiązująca.
W przypadku anglosasów to jest standardowa procedura, prześlą Ci te 10 funtów na PayPala, czy na kartę kredytową, a tylko Twoją dobrą wolą będzie czy zmienisz swoją ocenę. Niby taka lekka perswazja na kliencie, ale nie zobowiązująca.
RE: Skąd zamawiam suplementy?