Dla wielu młodych euroentuzjastów idee narodowe polskiego społeczeństwa tracą na znaczeniu.
i wzrusza się serce gdy młodzież śpiewa polski hymn
https://www.facebook.com/100057253548366/videos/864228571946954/
przy okazji różnych świąt narodowych, w szczególności poświęconych bohaterom polskich walk narodowo-wyzwoleńczych.
.
https://www.facebook.com/100057253548366/videos/864228571946954/
https://www.facebook.com/share/v/h1ZzMu153qaSYzFL/
Na szczęście są w szkołach nie poddający się wytycznym lewackiej kierownik resortu edukacji Nowackiej, pragnącej wyrzucić z programu nauczania fakty z historii Polski, walk polskich żołnierzy wyzwoleńczych, zwycięstw i tragedii
- takich jak ludobójstwo dokonane przez Ukraińców na Polakach zamieszkujących Wołyń i Podkarpacie;
- Pamiętam jak siedząc ponad 40-lat (okres Solidarności) temu na skwerze pod dworcem we Lwowie, przysiadł się na ławce starszy ode mnie Ukrainiec i zagaił:
- Ty Polka?
odpowiedziałam - Da (tak) - My ranszie riezali polakow, ale tiepier my by wmiestie riezali ruskich.
(My wcześniej mordowaliśmy Polaków, ale teraz my byśmy razem mordowali Ruskich.)
Odtąd nie mam najmniejszego zaufania do żadnego Ukraińca.
oraz otwory polskich poetów i pisarzy, nawet "Katechizm polskiego dziecka" W. Bełzy, którego nauczył mnie mój Ojcec:
Katechizm polskiego dziecka
**— Kto ty jesteś?
— Polak mały.
— Jaki znak twój?
— Orzeł biały.
— Gdzie ty mieszkasz?
— Między swemi.
— W jakim kraju?
— W polskiej ziemi.
— Czem ta ziemia?
— Mą Ojczyzną.
— Czem zdobyta?
— Krwią i blizną.
— Czy ją kochasz?
— Kocham szczerze.
— A w co wierzysz?
— W Polskę wierzę.
— Coś ty dla niej?
— Wdzięczne dziecię.
— Coś jej winien?
— Oddać życie.**
Dobrym przykładem wychowywania młodzieży przez nauczycieli może być Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 6 z Piotrkowa Trybunalskiego.
Pięknie śpiewa zwłaszcza jedna z dziewczyn
Monika Mielczarek*
ale jest ich więcej
Z*
.
.
Zaś w hołowniano-tygryskowym tuskolandzie głowy podnoszą dzieci i wnuki różnych aparatczyków okresu stalinowskiego i PRL-owskiego (vide! Czarzasty - "Jestem stary komuch")
.
Odwiedzając wczoraj znajomych w Myślenicach, zabrałam się z nimi na spotkanie pod szyldem PJJ (Polska Jest Jedna), na którym głos wiodący miał Witold Gadowski, organizujący od kilku lat Marsze Polaków i Polonii do niemieckiego obozu Auschwitz (w Oświęcimiu).
Pomysł ten - co trzeba mu przyznać - udało mu się wprowadzić w życie, a mianowicie wchodzenie tysięcy osób (z Polski i z Polonii całego świata) na teren b. obozu niemieckiego (z administracją opanowaną przez żydów ) z dumnie powiewającymi polskimi flagami, czego na początku w 2019 r r. próbowali zabraniać.
Przypomnijmy, że obozem żydowskim był obóz Birkenau podlegający administracji Auschwitz, a w obozie Auschwitz byli więzieni głównie polscy patrioci.
Cóż jednak zrobić, skoro administracji pozwolono usadowić się w b. obozie Auschwitz.
Gromkie brawa kilkuset uczestników spotkania uzyskało hasło "Jak najszybciej wymieść ten rząd drucianą miotłą"