Elektryczne auto - ze zniżką
Ostatnio nasz kochany rząd konsultuje projekt dopłaty do zakupu nowych aut elektrycznych. Indywidualni nabywcy takich samochodów będą mogli uzyskać wsparcie w wysokości do 30% ceny ale nie więcej niż 37'500 złotych. Wszystko fajnie i pięknie tylko jest jeden mały haczyk - zakupione auto nie może być droższe niż 125 tysięcy złotych co w realu przekłada się na dosłownie parę modeli aut. Większość aut elektrycznych jest niestety dużo droższa - mam tutaj na myśli auta o w miarę rozsądnym zasięgu.
Mamy co prawda podaną jeszcze jedną alternatywę, a mianowicie dopłatę w wysokości do 90 tysięcy złotych dla samochodów napędzanych energią elektryczną wytwarzaną z wodoru w zainstalowanych w nim ogniwach paliwowych przy cenie takiego samochodu nie przekraczającej 300 tysięcy złotych.
Pytanie w jaki niby sposób takie dopłaty mają wpłynąć na wymianę samochodów spalinowych na elektryczne tak jak to ustalono iż do 2025 roku w Polsce mamy mieć milion aut elektrycznych.