Etat to moja gwarancja stabilności, ale czy aby napewno ?
Pewnie większość z Was w pewnym momencie zastanawiała się co zrobić. Czy dalej zostać na etacie i słuchać jak szef Ciebie op.... od rana, a może jednak zastanowić się i zacząć pracę na własny rachunek.
Ile to razy zdarzyło się każdemu z nas takie rozmyślanie, niestety większość na tym poprzestawała wstając następnego dnia z rana i goniąc do pracy. Mimo niecierpianego szefa i niekoniecznie lubianej pracy daje jednak ona złudzenie stabilności. Zapewne wielu z Was teraz chętnie by mnie od razu zaczęło zakrzykiwać że jak to złudzenie przecież mam stabilną pracę, dostałem umowę na czas nieokreślony gwarancję określonych zarobków itp. itd. takie ble ble ble.
Ale teraz zastanówmy się czy tak naprawdę jednak będąc na etacie mamy gwarancję stabilności czy to jest tak jak pisałem wcześniej tylko takie złudzenie. W końcu przecież tak naprawdę możemy stracić pracę z dnia na dzień dostając wypowiedzenie bo np. szef zamyka firmę, robi restrukturyzację itp. Więc tak naprawdę nigdy nie mamy gwarancji stabilności lecz tylko jej pozory a w dodatku zawsze w takich przypadkach nasze być albo nie być w pracy jest uzależnione od innych. Nie mamy w większości przypadków żadnego wpływu na to czy będziemy pracować czy zostaniemy zwolnieni, chyba że sami przeskrobiemy coś za co dostaniemy tzw. dyscyplinarkę.
Wobec powyższego może jednak zastanowić się nad tym czy nie rozpatrzyć innych możliwości i opcji ale o tym następnym razem.
.