Zużyłem dzisiaj resztki pokładów kreatywności w tym roku. Obrobiłem kilkanaście zdjęć i myślenie twórcze upadło głęboko i chyba szybko nie powstanie. Dlatego też dzisiaj żadnych kreatywnych postów nigdzie. Mój wkład w Hive dzisiaj to kuratorstwo i wyszukiwanie dobrych foto-postów pod „redditowanie”.
Byliśmy dzisiaj po śniadaniu załatwić w końcu paszporty. Zabieraliśmy się za to od trzech lat… lepiej późno niż wcale. Pojechaliśmy do Suchej Beskidzkiej w tej sprawie. Polecono nam, że tam się to załatwia od razu i bez wczesniejszej rezerwacji i tak też było. Jedna osoba była przed nami w kolejce.
Nie mogę się z nikim dogadać co do sylwestra i cierpliwość mi już tak wysiada, że chyba spędzę go tak, jak normalny dzień z wyjątkiem tego, że przed północą wyjdę z aparatem zrobić zdjęcia fajerwerków i mam wszystkich w pizd… tej to nie pasuje, tamci robią imprezę, albo ognisko, albo gdzieś jadą i żadnych konkretów. Z roku na rok sylwestrowa noc ma dla mnie coraz mniejsze znaczenie. Naprawdę. Równie dobrze mogło by jej nie być.
Zdjęcie z ostatniego treku na Pilsko.
I na koniec nowe muzyczne odkrycie.