Dzisiaj wyjątkowo dlugi sen po nocce, bo aż 7 godzin. Nie nazwałbym tego jednak snem dobrej jakości, bo przy ilości wybudzeń w trakcie sięgającej liczby sześć finalnie wstałem raczej niewyspany.
Po śniadaniu, które właściwie było obiadem pojechaliśmy w odwiedziny do moich rodziców, gdzie spędziliśmy na rozmowie około trzech godzin. Po powrocie około 18:40 zamiast iść na drzemkę, sprawdziłem mikrofalówkę, która okazała się mieć jakąś wade konstrukcyjną. Pomimo, że wszystkie nóżki są jednakowo dokręcone, to mikrofalówka nie stoi stabilnie. Jedna z nóżek jest jakieś 3mm w powietrzu, kiedy reszta prawidłowo sięga podstawy. Nóżki nie posiadają regulacji. Prawdopodobnie będziemy to reklamować.
Po oględzinach mikrofali położyłem się na chwilę, ale nie udało się zasnąć choćby na chwilę. Póki co czuję się w miarę na siłach, a robota dzisiaj zapowiada się spoko, więc powinno być dobrze do rana. Oby tylko maszyna współpracowała.