Od prawie dwóch lat zbieram paragony ze stacji paliw. Nie wszystkie, ale większość - myślę, że na pewno ponad 85% paragonów zachowałem. Co więcej, każdy paragon uzupełniałem w notatki na temat spalania - ile od ostatniego tankowania wskazał mój komputer pokładowy w samochodzie, a ile wychodzi na podstawie przebiegu i ilości zatankowanego paliwa... Obiekt badawczy - Mercedes C230 Kompressor (W203 w nadwoziu sport/coupe).
I tak oto pojawił się u mnie pomysł, aby zrobić z tych paragonów użytek... W dniu dzisiejszym stworzyłem skromny arkusz kalkulacyjny, w którym zebrałem wszystkie te dane z każdego paragonu jaki mi się udało zachować.
Muszę przyznać, że rozstrzał wyników jest spory - skrajne wartości spalania zebrałem w tabeli poniżej:
| ######## | Wskazanie komputera pokładowego | Obliczone - ilość zatankowanego paliwa / przebyty dystans |
|---|---|---|
| Wartość minimalna | 8,6 l/100 km | 8,62 l/100 km |
| Wartość maksymalna | 12,4 l/100 km | 12,9 l/100 km |
Jak widać powyżej, wyniki obliczeń nie są do końca spójne z wskazaniami komputera pokładowego... Co więcej, zauważyłem w jakich momentach wskazanie rozjeżdża się bardziej, a w jakich zbiega się z wynikiem obliczeń. Dokładność wskazań komputera pokładowego rośnie, gdy poruszam się pojazdem w trasie. Jest wtedy zdecydowanie mniej przyspieszeń i hamowań, a silnik pracuje przez dłuższy czas ze stałymi obrotami i względnie stałym obciążeniu. Oczywiście w trasie spalanie też jest niższe niż w momencie, gdy poruszam się wyłącznie po mieście.
Raz udało mi się zejść ze spalaniem do wartości 6,9 l/100km - było to na Litwie - pół tego kraju przejechałem z prędkością 100 - 110 km/h ustawioną na tempomacie. A ponieważ prawie cała trasa przebiegała przez totalne odludzia (głównie lasy), to nawet nie było potrzeby hamować i przyspieszać... Niestety paragonu z tamtej podróży nie znalazłem.
Bazując na moim doświadczeniu wiem, że eco-driving na prawdę jest możliwy. Co więcej, wcale nie oznacza, że trzeba się wlec i być zawalidrogą - przyspieszasz tylko wtedy kiedy jest taka potrzeba, hamujesz silnikiem, nie trzymasz bez potrzeby wysokich obrotów, starasz się używać wyższych biegów...
Tylko UWAGA - używanie wyższych biegów nie może być realizowana bezmyślnie! Jeśli nie będzie się uważać, bardzo łatwo w takim wypadku doprowadzić do spalania stukowego, a to może prowadzić do bardzo szybkiego uszkodzenia jednostki napędowej! Czyli przykładowo, nie wolno na wysokim biegu z małą prędkością samochodu i bardzo niskimi obrotami, z gazem w podłodze podjeżdżać pod górę...
Jak widać na powyższym wykresie, wprowadzenie modyfikacji silnika w moim samochodzie nie spowodowało wzrostu zużycia paliwa. I to niezależnie od charakteru jazdy - czy to jazda dynamiczna, czy oszczędna, nie widać na wykresie wzrostu zapotrzebowania na paliwo. Co więcej, widać jak linie trendu nieznacznie spadają...