Takie są okej. Podobnie jeśli chodzi o zlecane malowidła. Gorzej jeśli przyjdzie "artysta", nabazgra coś sprayem na ścianie, wiadukcie albo słupie i to będzie tak szpecić... Przy okazji koszt usunięcia "dzieła" jest spory jeśli chce to zrobić osoba prywatna. Takich "twórców brzydoty" powinno się przykładnie karać wysoką grzywną i długimi pracami społecznymi.
RE: Photoweek - Streetart