Przed wyjazdem do Rabki Zdroju zdążyłam "popracować" nad nalewką na mleku!
Tak wyglądał jej "początek":
https://steemit.com/polish/@lucyp/nalewka-na-mleku-i
Odpowiedni czas jej "pracy" już minął, a mój pobyt w uzdrowisku przewidziany był na 10-14 dni.
Musiałam się spieszyć, a zlewanie trochę trwa...
Na stole pojawił się słój z zastawioną nalewką i przyniesione z piwnicy specjalne dla tego trunku butelki.
Pierwszym krokiem było przecedzenie zawartości przez sitko
Następnie przygotowałam szklanki i filtry do kawy, do których wlałam po troszkę płynu. Teraz wystarczy spokojnie czekać aż poprzez kap kap kap czysta naleweczka cytrynowa pojawi się w szklankach.
Zbyt wolno kapało więc zwiększyłam ilość...
Zaczyna przybywać...
Koniecznie trzeba sprawdzić czy wszystko ok....
... i zostawić chociaż troszkę na dodanie do pieczonego ciasta
Długo to trwało ale było warto!
Pierwsza butelka napełniona. Smak rewelacyjny!
Pamiętajmy, że jest to doskonałe domowe lekarstwo na wiele dolegliwości więc nie wypijajmy od razu wszystkiego.
Na zdrowie!!!