Chyba się pogubiłem - z jednej strony piszesz o tolerancji, a później o wypraszaniu niektórych osób. Czyli portal dla wszystkich, ale jednak nie dla wszystkich? To się nawet nie wpisuje w definicję słowa "tolerancja".
Społeczności internetowe raczej nie opierają się na spotkaniach face-to-face. Jest to oczywiście jakiś wyznacznik zżycia samej społeczności i stopnia znajomości członków, ale ludzie muszą być na tyle otwarci, aby zza monitorów i klawiatur chcieć się spotkać osobiście.
Jest to zależne od wielu czynników, ale na pewno nie od samej formy miejsca społeczności. Czy kiedykolwiek na Hive proponowałeś komuś jakieś spotkanie?
RE: Hiveioza - Smutny termin zaszczepiony m. in. przeze mnie