Koszyczki są na prawdę duże - i dobrze... nie wiem dlaczego u nas lud wiernych niesie coraz to mniejsze, w których mało co można umieścić. Święconka stała się tylko maleńkim symbolem, zmiany w kościele moim zdaniem nie są dobre, ale niestety nie mam na to wpływu. Pamiętam, że kiełbachę jadło się rano na śniadaniu wielkanocnym, teraz można zajadać się już po święconce, msza była rano o godzinie 6 teraz jest o 20 tej, tradycja lania wodą już prawie całkowicie zanikła ......hmmm wielka szkoda. Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego :)
RE: Wielkanoc na Ukrainie Zachodniej.