Takie pytanie zadał na jednej grupie jeden z moich dobrych kolegów.
Postanowiłem odpisać choć oczywiście nie czuję się biegły w piśmie ani nie jestem teologiem , mimo wszystko zachęcam Was do chwili uwagi a może komuś , coś się przyda :):
W zasadzie wystarczyłoby jedno zdanie : Bóg jest miłością . I tyle.
Moim zdaniem Bóg w swej nieskończonej miłości zesłał na ziemię swego syna (mniejsza z tym jak postrzegają postać Jezusa ludzie; niektórzy twierdzą że postać historyczna,inni że człowiek o ogromnych zdolnościach psycho-energetycznych itd) jako wzór człowieka wypełnionego miłością czystą, nieskażoną , pełną. Nie musiał przecież tego robić, mógł działać przez ducha świętego i wizje dla tych , którzy wierzą w Niego.
Ale postanowił pokazać ludziom czysta miłość by mieli do czego dążyć. Jezus nie tylko swymi uczynkami , cudami pokazywał jak ogromną moc ma miłość ale swym nauczaniem odpowiadał na pytania tych , którzy nie wierzyli i negowali jego wiarygodność jako Syna Bożego.
Jeden kolega wyżej napisał "Czy jeśli byłbyś w stanie swoim rozumem ogarnąć istotę Boga , nie byłbyś mu równy?" .
Ja właśnie tak myślę, że Bóg tego chce , żebyśmy ogarnęli istotę boską, źródło miłości, żebyśmy dążyli do tego by stawać się jak On. Tylko, że to nie jest łatwe bo od samych narodzin właściwie uczymy się, chłoniemy rzeczy , umiejętności i zasady, które są nam kompletnie niepotrzebne i oddalają nas od Boga czyli od istoty jego poznania, od źródła prawdziwej , nieskalanej miłości.
Jakby było tego mało, na przestrzeni naszego życia spotykamy jednostki, osoby, teorię , które pozwalają nam wierzyć , że kiedy jakiś okres pouczymy się, nabędziemy jakąś tam wiedzę to jesteśmy już tak mądrzy , że możemy stawiać się ponad innych ludzi i czuć się lepszymi od nich. Wystarczy spojrzeć na branże e-marketingu i trenerów rozwoju osobowości(może nie wszystkich, nie chce generalizować).
Zapominamy jednak o jednym : Bóg wszystkich nas wewnętrznie wyposażył w narzędzia, które pozwalają nam osiągać wielkie i różne rzeczy, uczyć się, przełamywać nasze bariery (które zostały nam wpojone wcześniej) i osiągać cele. Nasze cele, te które uważamy za słuszne. Większość z nich opiera się na osiągnięciu jakiejś zadowalającej pozycji ekonomicznej, posiadania grubego portfela , wypasionego samochodu i domu z 5 sypialniami. Ale czy to jest prawdziwy cel ?:) Czy posiadanie przez nas lepszej pozycji materialnej od nich innych może zbliżać nas do Boga ? Ja sądzę , że jest to ułuda i pułapka , w która dają się złapać ludzie przez innych ludzi .
A bardzo łatwo się przed tym uchronić lub oduczyć się wszystkiego czym zostajemy pompowani od najmłodszych lat. Wystarczy posiadać w sobie prawdziwy cel, prawdziwe wartości; miłość, dobro, miłosierdzie, szczerość, radość istnienia, wiarę, nadzieję. Wyzbyć się całkowicie zazdrości by móc nie pragnąć tego wszystkiego co pociąga większość ludzi ; gromadzenia materialnych zabawek co moim zdaniem nie jest wartością samą w sobie. Jest tylko odpowiedzią na próżność , która została w nas zasiana i jest pielęgnowana latami.
Żeby sobie to wyobrazić dam przykład : jest człowiek , który nie posiada nic oprócz tego co ma na sobie, nie ma nawet domu. Przemierza Ziemię i wszędzie gdzie się zatrzymuje, oferuje swoją pomoc w takich czy innych rzeczach , załóżmy że głównie związanych z wykonaniem jakiejś pracy czy zadania. W zamian ludzie , którym pomaga oferują mu posiłek i dach nad głową. On czuje się spełniony , niesie pomoc , nie prosząc o zapłatę, daje innym to co ma w sobie najlepsze i jest szczęśliwy a nie ma nawet własnego domu. Jest to możliwe? Teoretycznie jest . Tylko niewiele osób byłoby gotowych by prowadzić takie życie.Cz ten człowiek mógłby się czuć bardziej szczęśliwy od wszystkich trenerów osobowości razem wziętych, którzy uczą innych jak osiągać coraz to więcej i łamać bariery by sięgać po kolejne szczeble własnej kariery....? :)
MIŁOŚĆ JEST ODPOWIEDZIĄ NA WSZYSTKO !
Nawet jeżeli wiemy iż nigdy nie uda nam się osiągnąć poziomu, który cechował Jezusa a dzięki , któremu mógł on robić wszystko to sama dążność do tego mogłaby być dla nas celem .
Pozdrawiam
#kochajciesięiszanujcie