Myśl warta przemyślenia.
Pewien ’Ktosik’ miał bardzo dużo racji w tym co powiedział.
’Jedzenie które spożywamy może być najbezpieczniejszymi a zarazem najpotężniejszym lekiem, albo najpowolniejszą trucizną. Wybór należy do Ciebie.’
W świecie gdzie gruszka nie koniecznie jest gruszką, bo moeż być genetycznie zmodyfikowanym bananem nie wiem czy ta decyzja wyboru jest taka pozbawiona presji. Czy rzeczywiście sami wybieramy co chcemy, a czy nawet jeśli wybraliśmy gruszke to czy nie jemy genetycznie zmodyfikowanej rzodkiewki?
Tak cały czas wmawiają nam to i tamto a może ta ich propaganda strachu też ma coś na celu?
Najlepiej to włączyć na luz, pójść na spacerek, pojeździć rowerkiem, znaleść jakiś fajny lokany sklep albo rolnika i kupować lokalne warzywka i owoce. A jeśli jest tako możliwość to samemu sobie chodować.
Buziaki dla wszystkich, życząc Wszystkim słońca i świeżego powietrza.
Gosia