Nie pije mleka, chleba praktycznie nie jadam, ale uwilbiam owsianke na rozpoczęcie dnia.
Dlatego bardzo lubie sobie zalać wodą na noc owsianeczke, wymieszane z paroma rodzynkami i garstką mixu orzechowego jak również łyżką siemienia lnianego.
Tak sobie wygląda po namoczeniu przez noc.
Gotowa do skonsumowania owsianeczka.
Na drugi dzien’ podgrzewam mój miksik i jest gotowe do spożycia. Nie lubie jak owsianka przypomina kisiel, dlatego podgrzewanie jest wręcz idealne. Lubie jak smakują takie nomoczone przez noc orzeszki. Pyszności. Musze przyznać że to jest najlepszy sposób jak dotychczas jeśli chodzi o przygotowanie owsianki. Smakuje najlepiej.
Napiszcie jak przygotowujecie swoją ulubioną owsianke?
Buziaki dla Wszystkich
od Gosi :)