Tak kiedy ośmiolatek sam bierze książke i czyta misiowi...
Rozbawiło mnie to konkretnie jak również fakt że sam bez jakiegokolwiek przymusu wziął książke i czytał misiowi - Bobowi.
No trzeba przyznać roztkwiliłam się... Jakie słodkie :)
Buziaki na sobotni wieczór dla Wszystkich
od Gosi z Rodzinką :)