Ostatnimi czasy często spotykam się z naciskiem na to, że kobieta powinna chcieć mieć dzieci. Mi się nasuwa tylko jedno pytanie DLACZEGO? Jakiś czas temu mój przełożony w pracy zadał mi pytanie, czy planuje mieć dzieci. Moja odpowiedź była nie wiem ! Gdy moje rówieśniczki z grupy się o tym dowiedziały, to padły pogardliwe spojrzenia typu " jak ona może nie wiedzieć, czy chce mieć dziecko". No po prostu nie wiem, mam w tym roku 23 lata i na razie zależy mi na tym by się spełniać zawodowo, na realizacji marzeń itp. Czy to jest coś złego, że chce mieć czas na tu i teraz, że mam chęć rozwijania
się? Wydaje mi się, że nie dziecko to obowiązek, a nie zachcianka.
Dziękuje za uwagę i przepraszam za brak obecności.
Miłej niedzieli