Wybaczcie mi tak długa nieobecność na steemit. Nie każdego dnia mam inspiracje na ciekawy post, a o dupie maryni nie chce was męczyć. Większość moich postów to inspiracje ludźmi, codziennym życiem, czy też książkami.
Dzisiejsza moja inspiracja to zachowanie ludzi co do naszych czworonożnych przyjaciół, jak i książka "oczami psa".
Nie raz spotykam na ulicy to, że właściciel nie radzi sobie ze swoim pupilem i go karci, wyzywa od głupiego. Drogi właścicielu muszę Cię zmartwić, no to nie pies jest głupi tylko nie wychowany i ma głupiego właściciela. O czym tu w sumie rozmawiać właściciel, który nie potrafi posprzątać po swoim psie to w jaki sposób może go wychowywać. Przeraża mnie to, że coraz częściej słyszymy w mediach o skatowanych psach, które walczą o swoje życie lub są skatowane, aż na śmierć.
Sytuacja z życia wzięta : Ostatnio mój uroczy psiak postanowił usiąść na chodniku i bardzo dokładnie obwąchał trawnik, oczywiście pozwoliłam mu to zrobić po czym go zawołałam niechętnie, ale poszedł razem ze mną. Po chwili słyszę głos sąsiadki, która również ma psa "bo psa to trzeba lać po pysku, bo inaczej nie słucha". Droga sąsiadko psiak nie będzie Ciebie słuchał, bo będzie chciał tylko będzie się bał. Okropnie jest słyszeć coś takiego w życiu nie podniosłam ręki na swojego psa, a jednak słucha. Nie zawsze jest grzeczny ma 11 miesięcy i instynkt z którym jednak czasem przegrywamy.
Teraz fragment z książki co pozwoliło mi zrozumieć dlaczego ludzie w taki sposób wychowują swoje psy.
" W średniowieczu i wcześniej psy i inne zwierzęta spotykały się z brutalnymi karami za przewinienia, od progresywnego okaleczenia uszy, łap i ogona odpowiednio do liczby ludzi, których pies pogryzł, aż po prawdziwy proces sądowy i wyrok śmierci dla psa, który popełnił morderstwo. Jeszcze wcześniej, w starożytnym Rzymie, w każdą rocznicę najazdu Galów symboliczne krzyżowano psa, ponieważ psy nie ostrzegły Rzymian przed zbliżającym się nieprzyjacielem."