W czerwcu napisałem felieton "Czy KSW jest w dupie?". Jakoś tak wyszło, że wyszedł z tego stały motyw. Może kiedyś ten motyw sie zmieni na bardziej neutralny, by nie było tak głupio. Zobaczymy, ale karty będą omawiane regularnie. Tym razem naprawdę jest za co pochwalić Polską organizację. Spójrzcie sami jak wygląda fightcard.
Okazuje się, że można bez freak fightów i mydlenia oczu. Nie ma Akopa, Pudziana czy Jurasa i wmawiania, że przecież to zawodowcy, bo przecież trenują w klubach i walczyli na zawodowych. Tak, dla mnie na dziś Jurkowski to freakfighter. Zawodnikiem to on był. Dziś to komentator, który walczył ze strongmanem.
Dość już jednak o przeszłych galach, bo to co tu mamy... istna petarda! Event został złożony perfekcyjnie. Jakość walk rośnie stopniowo. W oczy rzucają się przede wszystkim aż dwie walki kobiet. Mistrzyni w kickboxingu, Emilia Czerwińska zadebiutuje w MMA z zaledwie 23 letnią Weroniką Eszer. Reprezentantka puncher Wrocław legitymuje się rekordem 1-1 w amatorskim MMA. W drugiej walce Pań 26 letnia Smajić zmierzy się z 21 letnią Alvarez. Duży zastrzyk młodej, świeżej krwi do dywizji kobiet w KSW. Wreszcie coś zaczyna się dziać w tej kategorii. Od odejścia Ariane Lipski minęły trzy lata a KSW nadal nie ma nowej mistrzyni. Do dziś słyszeliśmy jakieś absurdalne tłumaczenia, jakoby nie było zawodniczek Okazuje się, że jednak są, wystarczy poszukać. Aż prosi się o mini turniej, jak za czasów gdy pas zdobyła Karolina Kowalkiewicz. Zwłaszcza, że wszystkie nowe nabytki to przyszłościowe fighterki. Brawo włodarze, to jest właściwy kierunek.
Jeszcze większe oklaski naleza się za angaż Damiana Piwowarczyka. Chłopak to wielki talent wagi półciężkiej. Legitymuje sie rekordem 3-0 a dwa z trzech zwycięstw odniósł przed czasem. Kapitalny ruch, który wreszcie zapewni głębie strasznie skostniałej kategorii. Możliwe, że wreszcie Tomasz Narkun zmierzy się za jakiś czas z "wychowanym" w federacji pretendentem, zamiast debiutantem. Ponownie powtórzę, Panowie włodarze idźcie w tą stronę. Więcej półciężkich, najlepiej młodych i Polskich. Skoro już o transferach z Babilon MMA mowa. Paweł Pawlak, potężne wzmocnienie dywizji średniej. Facet ma na swoim koncie pojedynek w UFC z Leonem Edwardsem. Oczywiście przegrany, jednak o czymś to świadczy. Z resztą, wszyscy pamiętamy jego wojny z Błaszyńskim. Genialne wzmocnienie z Polskiego rynku. Ponownie okazuje się, że można i wcale nie trzeba sięgać po "brazylijskich królów nokautów". Ale to jeszcze nie wszystko. Mamy tu jeszcze trzy walki, które moim zdaniem spokojnie możnaby umieścić na galach Bellatora czy Fight Night UFC. Racić - Wikłacz, gdzie były mistrz spróbuje wrócić do gry o pas w starciu z mocnym prospektem. To będzie kapitalne starcie dwóch grapplerów. Stosić - Andryszak, czyli prawdopodobny eliminator do walki o pas wagi ciężkiej. Chorwat, znany z UFC idzie po trzecią wygraną z rzedu. Na jego drodze stanie weteran KSW z Poznańskiego Ankosu. Rewelacyjny pojedynek.
Prawdziwą wisienką na torcie jest walka wieczoru. Roberto Soldić stanie do obrony pasa mistrzowskiego w wadze półśredniej z Patrikem Kinclem! To zdecydowanie jedno z najlepszych starć w tej dywizji jakie można zrobić poza UFC w ogóle! Pojedynek śmiało mógłby być co-main eventem Bellatora czy nawet UFC Fight Night. Czech ma dwie wygrane przed czasem w KSW. Wygrywał z naprawdę mocnymi nazwiskami na ACA (wtedy jeszcze ACB). Z kolei Chorwat to na ten moment największa gwiazda KSW. Jego efektowne, brutalne nokauty oraz agresywny styl są znane nawet wśród niedzielnych fanów. Mamy tu istny banger! Dwóch świetnych zawodników dążących do zakończenia walki przed czasem. Jak na warunki polskiej organizacji, niesamowity pojedynek.
W wywiadach Martin Lewandowski mówił, że ostatnie gale sprzedały się kiepsko. To bardzo dobrze! Efektem tego jest ta fantastyczna karta. Włodarze wyraźnie chcą przeprosić core'owych fanów za romans z "medialnymi" walkami. Teraz wszystko w naszych rękach. Gala warta każdego grosza. Nie ma tu słabej walki. Od samego początku jest ciekawie. Są prospekci, weterani i faktyczne, sportowe gwiazdy. Apel ode mnie, KUPUJMY! Inaczej KSW wróci do festynowych zestawień typu Juras, Pudzian i inne przebrzmiałe nazwiska. A tego chyba nie chcemy?
Oczywiście, będzie typowanie z tej gali. Przyjrzymy się szczegółowo pięciu głównym pojedynkom. O nowych zawodnikach zwyczajnie niewiele na ten moment da się powiedzieć i ewentualne predykcje byłyby zwyczajnym wróżeniem z fusów.
Do przeczytania!
Źródła: https://scontent.fpoz1-1.fna.fbcdn.net/v/t1.6435-9/236550899_381729806654521_8267014845295015979_n.?_nc_cat=107&ccb=1-5&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=pbGcXwMBZ98AX85a1X4&_nc_ht=scontent.fpoz1-1.fna&oh=1dec15bdbe0799a4219c8cfbbe99c087&oe=6144FAFE
https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6111469f3ef683_30647035.