Tak, spóźniłem się i emocje już opadły. A może to i lepiej? Na chłodno też smacznie :)
Jakub Wikłacz - Patryk Surdyn: Trafione
Przewidywałem poddanie i nie wiem dlaczego się nie sprawdziło. Wikłacz kontrolował Siurdyna w parterze niemal cała drugą i trzecią rundę. Wyglądało to wręcz tak jakby nie chciał go skończyć ciosami z góry, bądź poddaniem. Niemniej chłopak namiesza jeszcze w wadze koguciej. Tylko niech najpierw federacja ją wzmocni.
Kacper Koziorzębski - Ion Surdu: Pudło
Nie doceniłem umiejętności Drakula a zdecydowanie przeceniłem Koziorzębskiego. Sudu od początku mocno naciskał, wyprowadzał świetne kombinacje. Kacper starał się odpowiadać. Mieliśmy świetny bój w stójce, do 2 minuty 19 sekundy. Surdu trafił fantastycznym head kickiem i posłał reprezentanta Polski na deski. To na pewno będzie kandydat do nokautu roku. Kolejna porażka stawia Kacpra w bardzo nieciekawej sytuacji. Tak mocne nokauty potrafią się odłożyć i zawodnik nie wraca już taki sam. Nie wiem czy możemy juz mówić o weryfikacji. Jednak na pewno wygrana z Szymonem Duszą wsadziła go do zbyt szybkiego hype trainu.
Co do Mołdawianina. Pokazał się z ciekawej strony. Chętnie zobaczyłbym go w starciu z Krysianem Kaszubowskim.
Aleksandra Rola - Karolina Wójcik: Trafione.
Typowałem poddanie, a tymczasem walka potrwała pełen dystans. Zgodnie z moim przewidywaniem zwyciężyła Wójcik, więc zaliczam. Aleksandra przegrała dwie pierwsze rundy. Nie miała zbyt wielu argumentów. Przegrywała tak w stójce jak i parterze. Wygrała dopiero trzecią rundę, gdy rywalka opadła z sił. Myślę, że kolejną rywalką powinna być Karolina Owczarz. Rewanż byłby ciekawy. Dla Karoliny Wójcik powinna być walka z Justyną Haba o pas. W KSW zdecydowanie zbyt długo nie ma mistrzyni.
Krzysztof Klaczek - Vojto Barborik: Trafione.
Tu już siadło w pełni. Walka niemal przez cały czas toczyła się w parterze. Obaj panowie dali pokaz kapitalnego grapplingu. Barborik skutecznie obijał łokciami Polaka. Zdołał go skutecznie rozciąć. W końcu w połowie drugiej rundy poddał duszeniem gilotynowym zza pleców. Chętnie obejrzę Barborika w starciu z Marcinem Wrzoskiem. Z kolei dla Klaczka KSW to chyba zbyt wysokie progi.
Alexandar Ilić - Adam Dudek.
Koncer serbskiego Jokera. Świetna praca na nogach, zejścia z linii ciosu, wejścia w półdystans i praca ciosami. Dudek nie mógł go trafić. Był kompletnie bezradny wobec umiejętności Ilicia. Zgodnie z typowaniem, nie był żadnym rywalem. Chętnie zobaczę Alexandara w walce, która miała się pierwotnie odbyć, z Jakubcem.
Patryk Kaczmarczyk - Michał Sobiech: Trafiony.
Chyba najlepsza walka na karcie. Starcie typowo back and forward. Nikt nikomu nie był dłużny. Ostatecznie to Kaczmarczyk wygrał na punkty. W trzeciej rundzie był bliski wykończenia Sobiecha przed czasem, ale Michał zdołał przetrwać. Cieszę się, że zgodnie z przewidywaniami obaj mogą czuć się wygrani. Na pewno będzie dla nich miejsce na kolejnych galach. Kaczmarczyk pewnie zmierzy się z Robertem Ruchałą w walce prospektów. Ciekawi mnie kto będzie następny dla Sobiecha.
Izu Ugonoh - Marek Samociuk: Trafione.
Tu mam wielką satysfakcję. Wielu faworyzowało Izu, skreślając Samociuka. Dla mnie kompletnie niezrozumiale. Marek od razu wszedł w klincz i kontrolował byłego boksera. Ugonoh zdołał się jednak wyrwać i przejść do zadawania ciosów pięściami. Na głowę reprezentanta klubu Dziki Wschód spadła lawina uderzeń. Czy sędzia Tomasz Bronder słusznie zrobił nie przerywając walki? Moim zdaniem, tak. Samociuk cały czas aktywnie się bronił. Większość uderzeń wybronił gardą, cały czas też kleił się do rywala. Nie doszło do odcięcia, a reprezentant WCA nie potrafił przejść obrony przeciwnika. Zabrakło kondycji na drugą rundę. Były bokser nie był w stanie nawet trzymać gardy. Samociuk z łatwością go wywrócił i ubił w parterze. Tutaj też sędzia dał dużo czasu zawodnikowi będącemu z dołu.
Zgodnie z moim typem, zwyciężył zawodnik mający większe doświadczenie w trenowaniu MMA. Liczę, że Marek okaże się ciekawym wzmocnieniem. Myślę, że ciekawym rywalem byłby Michał Kita. Co do Izu, warto by wrócić do koncepcji rywala z UFD Gym.
Marian Ziółkowski - Maciej Kazieczko: Trafione.
Pokaz światowego MMA w wykonaniu obecnego mistrza wagi lekkiej. Rewelacyjna praca w stójce. Marian kapitalnie unikał ciosów maćka odskakując w tył, bądź na boki. Samemu świetnie wykorzystywał przewagę zasięgu i kąsał prostymi niczym wąż. Pokazał też niebywale zimną krew. W drugiej rundzie Kazieczko został podłączony. Marian, w odróżnieniu od Izu nie rzucił się na rywala, tracąc siły. Zamiast tego, dalej metodycznie rozbijał rywala, by w końcu poddać duszeniem zza pleców.
Golden Boy wszedł na nowy poziom. Rozwinął się w ostatnim czasie nieprawdopodobnie. Chętnie zobaczyłbym go w starciu z Musaievem. Wydaje mi się, że jedynie Rosjanin może odebrać pas Ziółkowskiemu.
Tomasz Narkun - Phil De Fries: Trafiony.
Śmiało można mówić o weryfikacji Narkuna. Zawsze twierdziłem, że to mistrz dywizji widmo. KSW kreuje go na topowego zawodnika. tymczasem prawda jest taka, że facet po prostu nie ma rywali. Zwożono mu niezweryfikowanych w federacji debiutantów i tak narodziła się legenda o Tomciu co miałby szansę w UFC. Z kolei Anglik wyrasta na etatowego przebijacza napompowanych baloników. Najpierw Andryszak, potem Kita, teraz dwukrotnie Narkun. Nie pozwolił berserkerowi ze Szczenina absolutnie na nic. Z łatwością klinczował i obalał przeciwnika. Ewidentnie było widać, że zakończyć walkę wcześniej. Także zarówno "asynchroniczna stójka" jak i "świetne zapasy" Narkuna na nic się zdały. Jedynym rywalem, który zdaje się został Brytyjczykowi do wyczyszczenia dywizji jest niedawno przybyły do KSW, Darko Stosić. Myślę, że wygrana Serba nad Andryszakiem spokojnie wystarczy do tego by dostał walkę o pas. Tak oto dwóch facetów, którzy wielkiej kariery w UFC nie zrobili wyczyści całą ciężką KSW i zawalczy o pas. Kolejny raz piszę, tak się kończy zarzynanie dywizji pod freaków. Jeśli zamieniasz solidnych zawodników jak Bajor i Wójcik na Oświecińskiego, Popka i Juna to takie są efekty.
Ogólnie udana gala. Na 8 typowań weszło 7, więc jest bardzo dobrze. Też sportowo najlepsze KSW od dawna. Panowie włodarze, idźcie tą drogą. Więcej ambitnych, młodych zawodników i zawodniczek, a mniej zgranych kart. Przestańcie na siłę udawać, że możecie konkurować z UFC i blokować zawodników, gdy chcą tam przyjść. Wtedy takich Samocików, Sobiechów i Kaczmarczyków będzie więcej.