Witajcie i zdrastwujcie po dłuższej przerwie!
Zainspirowany serią postów o wyludnionym Krakowie, zdecydowałem się wybrać na spacer po Petersburgu pierwszy raz od ponad miesiąca. Przez ten czas wychodziłem z domu głównie na zakupy do pobliskich supermarketów.
W mieście obowiązuje samoizolacja, czyli rekomendacja na nie wychodzenie z domu bez potrzeby. Obecnie do 11 maja, ale może zostać przedłużona. Z punktów usługowych otwarte są tylko supermarkety i restauracje z opcją "na wynos". By opuścić miasto potrzeba przepustki (o ile ktoś nas sprawdzi). Samo poruszanie się po mieście jest utrudnione tylko o tyle, że nie jeżdżą żadne marszrutki (minibusy) i niektóre linie autobusowe. Metro działa, ale jeździ rzadziej.
Czy miasto można uznać za wyludnione? Czy ludzie na prawdę siedzą w domach i przestrzegają zaleceń? Nic z tego. To zbyt duże miasto by całkowicie stanęło w miejscu i jeszcze rosyjska tradycja do ignorowania zasad w tym nie pomaga. Na ulicach widać ludzi. Nie żeby było ich jakoś bardzo duzo, ale są. Podczas spaceru, odosobniony się nie czułem.
Zwykle w takie dni przed Ermitażem są ogromne kolejki. Z racji, że muzeum zamknięte - na placu pustka.
Odpoczynek z widokiem na Petropawlowsk. Odległość 2 metrów od siebie zachowana!
Główna ulica Petersburga - Nevskiy Prospekt. Nie zatłoczona jak zawsze, ale pustki się nie uświadczy.
Podsumowując: mimo kwarantanny, samoizolacji i zamkniętych miejsc handlowo-usługowych, życie toczy się w miarę normalnie. Poza pewnymi utrudnieniami, nie widzę żadnej różnicy.
Statystyki zachorowań na COVID-19 w Rosji (stan na 04.05.2020):
Aktywne przypadki: 125817
Przypadki na milion mieszkańców: 995
Zgony: 1356
Zgony na milion mieszkańców: 9
Wyleczeni: 18095
Testy na milion: 29465
Dane ze strony https://coronavirus-19-api.herokuapp.com/countries/