Ostatnio pisał o postach zasługujących na wsparcie kuratorów oraz o byciu moderatorem w społeczności. Można powiedzieć, że ten post jest w bardzo podobnej tematyce.
Podczas tworzenia najnowszych statystyk wsparcia polskiego społeczeństwa naszła mnie taka refleksja patrząc na wyniki... Przecież większość postów (o ile nawet nie wszystkie) przeglądam, głosuję i staram się komentować - dlaczego w ciągu dwóch miesięcy moja procentowa liczba głosów tak spadła? Wystarczy jeden wykres porównawczy:
Czy stałem się może bardziej wybredny? Chyba nie, tak bym tego nie nazwał - bardziej bym powiedział, że wraz rozwojem polskiej społeczności tworzę sobie nowe zasady do głosowania. Chciałbym, aby autor, na którego zagłosuję, otrzymał mój głos za swoją pracę, wkład w polską społeczność, zaangażowanie, wytrwałość i czuł się przede wszystkim doceniony. Na tej samej zasadzie działa komentarz.
Na co zatem staram się nie głosować? Trzymam się w większości następujących własnych reguł:
- posty bez polskiej treści (chyba oczywiste),
- przeklejenie 1:1 z własnej strony (często wykrywane przez
),
- tekst cudzy z innej strony (tutaj też pomaga
),
- tylko cudza grafika lub cudze video (to drugie łatwo poznać, grafikę można poszukać w Google),
- posty pełne grafik wziętych z Google (plus przekonanie autorów, że nie ma w tym nic złego),
- posty totalnie o niczym (np. ktoś kupił X waluty Y i czeka na wzrost),
- posty zbyt mocno podbite przez boty głosujące (po prostu tego nie lubię i jeszcze psuje to zakładkę trending),
- posty z ukrytymi reflinkami, o których nie jestem wprost informowany (plus często cała otoczka szybkiego zarobku),
- moja prywatna czarna lista (np. osoba, która nazwała mnie trollem oraz dodała I nie interesuje mnie to czy na mnie głosujesz).
Ale miało też być o przyszłości taga #polish...
Bo mam tak, że z jednej strony bardzo się cieszę na coraz większą polską społeczność, a z drugiej strony mnie to trochę przeraża. Bo postów z dnia na dzień więcej, przez to też więcej tych niechcianych. Liczba ludzi nastawionych na łatwy “zarobek” będzie niestety przybywać i tu chyba nasza rola, aby tego porządku pilnować i nie brudzić na swoim podwórku.
Czy jesteśmy gotowi na wkroczenie naszej społeczności na wyższy poziom?
Ostatnio padła propozycja na polskim czacie, żeby z konta ustalić jakieś ground rules - taki konsensus polskiej społeczności, kodeks steemowy. Tutaj przecież każdy jest administratorem, moderatorem i autorem jednocześnie, jednak jakiś standard zasad byłby dużym ułatwieniem dla wszystkich. W końcu jesteśmy jedną wielką rodziną, prawda?