Północ, włączony kanał TTV w telewizorze. Nagle wśród reklam TO. Aż oderwałem wzrok od klawiatury, bo takie rzeczy o tej godzinie to trochę podejrzana sprawa. Postanowiłem to od razu zgooglować. Oto pełna wersja:
Bardzo fajna sprawa, o której można więcej przeczytać na stronie Dziecko w sieci. Tylko dlaczego nie widziałem tej kampanii o normalnej godzinie gdzieś w środku dnia między Trudne sprawy a Świat według Kiepskich? Ilu rodziców ogląda po nocach reklamy, a nawet jeżeli, to czy zwracają na to uwagę?
Jakie macie doświadczenia z rodzicami w związku z siecią? Nie mam jeszcze swoich pociech, ale niestety znam kilka osób, które kompletnie nie zwracają uwagi na to, co ich dzieci robią w sieci. Pomijam już pozwolenie na używanie Facebooka, chociaż młodzi nie mają jeszcze nawet 10 lat (a wymagane jest 14 lat)... Ale telefon czy komputer z hasałem, którego rodzice nie znają? Jakie jest wasze podejście do ignorancji tego tematu?