Już na początku wielu z was będzie chciało wejść ze mną w polemikę, który sitcom jest najlepszy. Nie ukrywajmy jednak faktów, że żaden serial komediowy ani wcześniej, ani później, nie uzyskał takiego kultowego statusu.
Ta dziesięciosezonowa produkcja trafiła do ponad 100 krajów na całym świecie, nominacje i nagrody to osobna strona na Wikipedii, a odcinek finałowy obejrzało 52,5 miliona widzów - to jakby do jednego kanału telewizyjnego usiadło nagle półtora Polski! Do dzisiaj w popkulturze można znaleźć wiele odniesień do tego serialu.
Jeszcze się nie domyślacie o jakim sitcomie piszę? Serio? No to użyję prezentacji Netflixa:
Kto oglądał, ten na pewno z chęcią przypomni sobie kilka/naście/dziesiąt odcinków, które wciąż bawią. A kto nie oglądał… ten ma naprawdę dużo do nadrobienia.
W skrócie: Przyjaciele od 1 stycznia na Netflix.