Bliskie spotkania z nową pralką.
ja: Tu gdzie jest znaczek z dwiema kreskami sypiesz proszek do prania...
Duży: A co wsypuję tam gdzie jest jedna kreska?
ja: Nic. Proszek do prania pod dwójkę, PACHNĄCY płyn do płukania tam gdzie jest PACHNĄCY kwiatuszek. Łatwo zapamiętać, najpierw "dwa", potem kwiatek.
Duży: To bez sensu. Powinno być po kolei. Najpierw jeden, potem dwa - inaczej może się pomylić.
ja: Dobra! Szufladka jest oznaczona dwójką. Jak powiesz "dwa" po angielsku?
Duży: "Tu"
ja: No widzisz! I "TU" wsypujesz!