30 czerwca obejmuje władzę (oficjalnie) nowy prezydent Filipin - Rodrigo Duterte, nazywany przez rodaków "The Punisher", którego niektóre przemówienia wprawiły mnie w osłupienie, lecz czasami ręce składały się do oklasków.
Stwierdzając, że będzie 50 razy bardziej brutalny niż Państwo Islamskie, co odnosił do panujących od wielu lat walk z Islamistami na terenie Filipin. W oficjalnym wywiadzie stwierdził, że złapani Islamiści będą zjadani przez niego z octem i solą :D krejzol
Walki z Islamistami to nie jedyny cel Duterte. Prezydent apeluje do rodaków, żeby zabijali także narkomanów. – Moimi wrogami są narkotyki i terroryści. Ci narkomani mają broń. Większość z nich to paranoicy – przekonywał.
Nie chcę bezsensownie kopiować, czy przepisywać informacji z mediów, lecz chciałbym żebyście zapoznali się z tą barwną postacią, a jego ocenę pozostawię Wam.
Oto, moim zdaniem najciekawszy artykuł o moim nowym prezydencie.
(chyba, że mam możliwość wprowadzenia nowego hastagu; 'fuckPIS'.