"Młody chłopak wpada z 3g kwiatków i szczyptą liści, a naciskany i wypytywany o to skąd to ma, przyznaje się do zakupu w Czechach oraz zgodnie z art 335kpk zgadza na dobrowolne poddanie się karze czyli na tzw. skazanie bez przeprowadzenia rozprawy."
Oto garstka ogólnych rad dla zatrzymanych z kilkoma gramami.
Odmów składania zeznań.
Jeśli jesteś zbyt zestresowany, albo naciskany przez funkcjonariuszy policji lub po prostu boisz się, że pogubisz się w zeznaniach, a raczej w grze, którą prowadzą z Tobą doświadczeni przesłuchujący, lepiej odłóż składanie wyjaśnień na dzień rozprawy - masz do tego prawo. Ochłoniesz, skonsultujesz to z prawnikiem i być może unikniesz kolejnego zarzutu jak kolega z powyższej historii, któremu dorzucili w bonusie przemycik z Czech.Nie przyznawaj się do winy i nie zgadzaj się na dobrowolne poddanie karze.
Poniżej masz 2 bardzo silne argumenty przemawiające za tym, że nie popełniłeś przestępstwa i pamiętaj, że propozycja prokuratora niemal zawsze będzie dla Ciebie bardziej niekorzystna niż wyrok sądu. Zawiasy to naprawdę nie jest najlepsze co może Cię spotkać, a w zasadzie to najgorsze co może Cię spotkać.
a) Aby mówić o przestępstwie, społeczna szkodliwość czynu musi być większa niż znikoma http://bit.ly/znikoma-szkodliwosc
b) Zgodnie z art. 62a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, jeśli posiadacie dragi w w ilości nieznacznej i przeznaczone są one na własny użytek, postępowanie można umorzyć.Nie wierz w nic co mówią Ci policjanci - to chyba powinien być punkt pierwszy ;)
Gdybym był HR-owcem na komendzie, to tytuł oferty pracy na stanowisko "policjanta przesłuchującego" brzmiałby "Konkretny farmazoniarz poszukiwany" lub "Zatrudnimy zdolnych bajkopisarzy z wąsem".Złóż wniosek o umorzenie postępowania karnego
http://bit.ly/-umorzenie
Nie jesteś przestępcą, tak i z moralnego punktu widzenia, jak i prawnego.
CASE STUDY (kilka przykładów z życia)
Koleżanka wpada z 5g suszu, idzie na dobrowolne poddanie się karze, które wydaje jej się w tej sytuacji wybawieniem. Wypuszczają ją, rozmawia ze mną i składa wniosek o cofnięcie zgody na dobrowolne poddanie się karze w trybie art. 335 kpk (http://bit.ly/cofnieciezgody). Otrzymuje 500 zł grzywny co jak na tamte czasy (ok 8 lat temu) to niezły wynik.
Znajomy z osiedla, który gonił sort wpada z ok 100g i rozpruwa się na grubszą ekipę niszcząc swój dotychczas dobry wizerunek oraz narażając siebie i bliskich na nieprzyjemności ze strony sprzedanych. Czy było to warte prawdopodobnie zawiasów + może jakichś kosztów? Pewnie nie, ale on całkowicie uwierzył, że posadzą go na bite 8 lat, bo tak zapewniali zawodowi farmazoniarze śledczy. Ta perspektywa go złamała, połknęła i wysrała - jak zresztą wielu innych jemu podobnych prawilniaków.
Nie ma co bronić jego zachowania, ale znam trochę przypadków, gdzie za nawet kilkukrotnie większe ilości ludzie nie kończyli za kratami (wyroki w zawieszeniu), nie wspominając o 8 latach odsiadki, na które trzeba by zapracować chyba ósmą wpadką na przemycie 500 tys ton heroiny.Pouczająca jest też historia Metrowego i całej masy jemu podobnych, którzy przy pierwszej wpadce spanikowali, poddali się dobrowolnie karze i dostali zawiasy, a następnie upolowani z jakimiś okruszkami kończyli za kratami, bo odwieszał im się pierwszy wyrok. Pamiętajmy też, że zawiasy to idealne narzędzie do budowania zaplecza frajerów, którzy współpracują w obawie przed odwieszaniem wyroku.
Kilka dni temu pod jednym z moich wpisów wywiązała się dyskusja w której pewien chłopak zachwalał prawo narkotykowe na Malcie, gdzie posiadanie (tylko za pierwszym razem) kilku zielonych giecików na własny użytek traktowane jest jak wykroczenie (kara 50-100 euro). W Chorwacji podobnie, ale kara to już 3000-12000 zł.
Czy znając swoje prawa i potrafiąc z nich korzystać, nie mamy przypadkiem w Polsce podobnej, a może nawet lepszej sytuacji?
Oczywiście nie jest to sytuacja stabilnie i jasno osadzona w przepisach prawa (brak wartości granicznych oraz obligatoryjnego umorzenia), ale muszę to przyznać - praktyka jasno pokazuje, że posiadanie kilku gramów marihuany przestaje być w Polsce czynem karalnym. Liczba umorzeń stale rośnie i tak w 2012 roku umorzono 2316 spraw, w 2013 r. już 3341, w 2014 r. 4559, a w 2015 r. aż 6126.
A może by tak przeprowadzić mały eksperymencik i dać się schwytać na ulicy z jakimś kieszonkowym pączkiem?
Mnie kiedy ostatnim razem złapała z jointem policja to nawet mi go nie zabrała.
Uprzejmi mili czterej panowie.
Z fartem!