Znalazłem taką opinię na jednej z grup na FB.
Dotyczy ona ludzi bogatych.
Przyznam, że autor ma trochę racji. Z innej zaś strony, osobiście uważam iż każdy dysponuje swoją kasą jak chce.
Zaznaczam że w opisie raczej chodzi o bardzo bogatych ludzi.
Z doświadczenia wiem że tzw. klasa średnia nie ma pieniędzy bo szasta nimi jakby byli milionerami.
Oto opinia Pana Konrada :
"Ludzie bogaci potrafią się troszczyć o pieniądze - dlatego są bogaci... nie ważne czy troszczą się o nie Inwestując czy oszczędzając... czy jedno i drugie
Często robią to w taki sposób w jaki nie stać SZAREGO OBYWATELA bo kogo stać by kupić sobie nowego merola ... by potem sprzedać półrocznego by zaoszczędzić na podatku?
Z zasady uważam że nie ma co generalizować.
Ale też nie ma co usprawiedliwić swojego bogactwa lub czyjegoś bogactwa - ono po prostu jest. I dobrze jak wynika z pracy (ciężkiej lekkiej nieważne ale z własnej pracy z własnych osiągnięć) i bogactwo nie jest chorobą więc nie ma co go usprawiedliwić...
Ale z tego wszystkiego zawsze najbardziej wkurzało mnie jak bogaci nie wydają pieniędzy by nie było że są zepsuci etc... i w ten sposób "łagodzą swoje bogactwo"
To jest jedna z największych plag współczesności...
osoba która zarabia 100 baniek rocznie i wydaje na sprzątaczkę kucharkę kierowcę i 10 innych. No niech będzie to nawet 2 miliony... od tego nie zbiedniej a przez to ponad 10 kolejnych osób ma prace...
Chomikowanie pieniędzy przez bogatych jest ogromną plagą... bardzo dużo ludzi przez to traci prace bo pieniędza nie ma w obiegu...
To jest właśnie najgorszy typ "człowieka bogatego" który wy tutaj tak chwalicie...
Najlepszy ten który w pośredni sposób daje innym swoje pieniądze np przez zarobek np prze uczłowiecz płacenie podatków by z jego pracy mogli korzystać też inni...
I może sobie szastać kasa na prawo i lewo a i tak będę go miał za lepszego człowieka w swoim bogactwie niż jakiegoś bogacz jeżdżącego do tej pory Volvo ... mimo że lekką ręką mógł by kupić CAŁE VOLVO...."
I co Wy na to ?