Bardzo współczuje. Ja dziś rano idąc na przystanek mpk ledwo co nie zginąłem... piorun uderzył w drzewo niedaleko mnie. Od teraz wolę się spóźnić do pracy niż wychodzić w burzę.
Bardzo współczuje. Ja dziś rano idąc na przystanek mpk ledwo co nie zginąłem... piorun uderzył w drzewo niedaleko mnie. Od teraz wolę się spóźnić do pracy niż wychodzić w burzę.
RE: To był fatalny dzień! Burza na podwórku :/