Źródło: Pixabay
Zmian w moim życiu ciąg dalszy. Tym razem trochę o siłowni, na którą uczęszczam od połowy stycznia. Ostatni raz tak intensywnie wziąłem się za siebie w okresie pomaturalnym, kiedy to miałem masę wolnego czasu. Były wtedy plany treningowe, własne hantelki, 6-weidera itd. Największym motywatorem jest moja niedowaga i chęć poprawy ukrwienia swojego ciała. Jestem tyczką o BMI <20 i współczynnikowi tłuszczu <5%. Niektóre elektroniczne wagi pokazują mi ERR w tym miejscu! Siedzący tryb życia także woła o trochę ruchu.
Pierwsze postępy
Moja waga od zawsze krążyła wokół 60kg. Na pierwszym ważeniu w siłowni wyskoczyło idealne 60,00. Po miesiącu uczęszczania po 2-3 razy w tygodniu, pobudziłem mój metabolizm i rzeczywiście wżeram więcej jedzenia. Waga dobiła do 62kg. Teraz to utrzymać i powoli wbijać wyżej. Mam tutaj pewien challenge z pewną osobą :>
Zauważyłem nawet parę zmian w mojej sylwetce. Mięśnie się pompują, a ja sam chodzę bardziej wyprostowany i z bardziej wysuniętą piersią do przodu.
Challengów ciąg dalszy. Biorę udział w serii konkursowej, gdzie trzeba zdobywać pieczątki w określonym przedziale czasowym. Nagrodami są fanty od siłowni. Idziemy jak burza!
Zostałem fitświrem
Może nie do końca fitświtem, ale przykładam większą wagę do kalorii w jedzeniu. Co prawda nie liczę skrupulatnie wartości odżywczych, choć staram się mieć większą świadomość ile orientacyjnie jem. Wiem już, że powinienem zjadać conajmniej 2500 kcal dziennie. Do tej pory było to zdecydowanie mniej. Jednak posiłek kojarzył mi się bardziej z przymusem, żeby nie chodzić głodnym, niż z przyjemnością.
Stawiam nacisk na jedzenie o jeden owoc więcej dziennie, smakołyki w formie batoników, a jeden kubek herbaty zamieniłem na dawkę rozpuszczalnych elektrolitów. Mam nadzieję, że wysiłek na siłowni pobudzi trochę mocniej moje łaknienie.
Ćwiczę dalej. Nie straciłem ani grosza motywacji przez pierwsze tygodnie. Ba nawet mi się podoba ;) Jestem ciekaw dalszych efektów pracy nas swoim ciałem.
Tekst ten jest Ripostą do pewnego cyklu wpisów na Steem, pod sztandarem temaTYgodnia