Po raz pierwszy wpadłem na to żeby rozmyć ołówek, znaczy węgiel. A no tak ten został narysowany węglem z wierzby. Osobiście uważam że wyszedł trochę zbyt rozmyty, tak generalnie to planowałem narysować jakąś panią w sugestywnej pozie, ale po 30 minutach zastanawiania się wyszło to, nawet nie blisko:
(jego ręka miała być w kieszeni, on wcale nie sika czy coś...)
I ostatni, albo przed ostatni szkic z "dni poprzednich" another bulk man:
swoją drogą ani przy rysowaniu, ani przy robieniu zdjęcia nie zauważyłem że jego lewa ręka wygląda jakby była złamana w kilku miejscach. Welp.