Dlaczego przez ostatnie pół roku unikałem używania tableta? A no z prostego powodu. Mój komputer, a raczej eksplorator Windows wyłączał się, gliczował i odmawiał posłuszeństwa na najróżniejsze sposoby. Generalnie aplikacje takie jak Leauge of Legends, paintstorm studio czy blender sprawiały że najpierw znikały z ekranu, chociaż w menedżerze zadań były włączone, potem znikał menedżer i pasek start, zostawałem sam z discordem i po nim znikały ikony wraz z tapetą. Na koniec na ekranie miałem dosłownie tylko fioletowy prostokąt (kolor mojego ekranu blokady/tematu w w8 ), bez ikon, menu start czy czegokolwiek. Co ciekawe Kirta, gimp, Skyrim czy Maya 3D potrafiły wytrzymać po 4 godziny. Oczywiście całą winę zrzuciłem na z modowanego windowsa 8, że niestabilny itp. Noo... ostatecznie okazało się że zawiniły tu wirusy. A skanowanie zorobiłem tylko dlatego że hasło do mojego lola wyciekało po raz X. Well takie rzeczy się zdarzają.
Ostatnie modne stały się memy z potężnym kudłatym, więc here it comes:
(muskulatura kudłatego 0.002% jego mocy)
Rysunek z "dnia poprzedniego" ćwiczenie rysowania twarzy: