Tomasz Grabarczyk, dyrektor biura prasowego Konfederacji w Sejmie, poinformował dzisiaj za pomocą mediów społecznościowych, że został wyrzucony z partii KORWiN za nazwanie Władimira Putina "zbrodniarzem", co stało w sprzeczności z narracją Janusza Korwin-Mikkego. To już kolejna sytuacja, w której politycy liberalnego ugrupowania żegnają się z macierzystą partią. Wcześniej partię opuścili posłowie Dobromir Sośnierz, Artur Dziambor oraz Jakub Kulesza. Wszystkie wymienione osoby pozostają w Konfederacji.
Tomasz Grabarczyk jest dyrektorem biura prasowego Konfederacji w Sejmie RP i był wieloletnim działaczem ugrupowania kierowanego przez Janusza Korwina-Mikkego. Należał wcześniej Kongresu Nowej Prawicy. W 2015 r. dołączył do KORWiN-a od 2017 r. był prezesem łódzkich struktur a od 2019 r. członkiem Prezydium Partii. W kwietniu 2022 r. zakończył swoją przygodę z Korwinem-Mikke. Okoliczności wyrzucenia Grabarczyka z partii są bardzo ciekawe.Jak poinformował Tomasz Grabarczyk, głównym powodem wyrzucenia było nazwanie Władimira Putina zbrodniarzem. Członek partii został wyrzucony za nazywanie rzeczy po imieniu na wspólnej konferencji prasowej z prezesem Ruchu Narodowego Robertem Winnickim i posłem Jakubem Kuleszą. Było to niezgodne z narracją Janusza Korwin-Mikkego.
W dniu 4 kwietnia, tuż po informacjach o mordach na ludności cywilnej w Buczy, wziąłem udział w konferencji prasowej, podczas której wraz z posłami Kuleszą i Winnickim powiedzieliśmy wprost, że Władimir Putin to zbrodniarz wojenny. Kilka dni później otrzymałem od Prezesa Janusza Korwin-Mikkego informację, że nie akceptuje on takiego stanowiska, a we wniosku do sądu partyjnego przeczytałem, że taka narracja była sprzeczna z wpisami Prezesa JKM i szkodliwa dla Partii. Na nic zdały się wyjaśnienia (w tym rozmowa w cztery oczy z Prezesem JKM), że żadnego oficjalnego stanowiska Partii w tej sprawie nie było, a na pewno nie są nim nocne wpisy Prezesa na Twitterze. Po prostu Putina nie można nazwać w Partii KORWiN zbrodniarzem - fragment oświadczenia Tomasza Grabarczyka.
Czytaj także: Lewackie odchyły liberałów z Konfederacji
(Unsupported https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fgrabarczyktomasz%2Fposts%2F408865247730305&show_text=true&width=500)
O powielaniu rosyjskiej propagandy przez Janusza Korwin-Mikkego, pisaliśmy obszernie na naszym portalu. Spotkało się to z oburzeniem ludzi twierdzących, że "niszczymy Konfederację", "dostaliśmy pieniądze od PiS-u". Jak widać nikt tak nie utrudnia działania Konfederacji jak lider jej liberalnego skrzydła. Korwin potrafił przyznać chociażby, że stawia na piedestał prezydenta Rosji i zalicza go do swoich sojuszników ideowych: „Bronię wartości europejskich i z wielkich przywódców tylko jego ekscelencja Włodzimierz Putin broni wartości europejskich”... Tomasz Grabarczyk stwierdził w swoim oświadczeniu: "Tak, uważam, że Władimir Putin jest zbrodniarzem. Nie, nie uważam, by bronił wartości europejskich. Jest to człowiek odpowiedzialny za śmierć tysięcy niewinnych ludzi i dramaty milionów obywateli Ukrainy. Żaden racjonalny polityk wyznający poglądy wolnościowe nie powinien brać w obronę mordercy".
Czytaj także: Inny świat Janusza Korwin-Mikkego
Słusznie zauważył kol. Drozd w podlinkowanym powyżej artykule: "Janusz Korwin-Mikke z swoimi pseudowywodami geopolitycznymi, twierdzeniami o „wolnym rynku w Rosji”, z określaniem Putina mianem 'obrońcy prawicy', powinien już dawno ze sceny politycznej zejść, aby nie niszczyć ciężkiej pracy narodowców i wielu dobrych ludzi zaangażowanych w projekt Konfederacji".Ciekawy jest także inny wątek poruszony przez Grabarczyka dot. roli Sławomira Mentzena w partii KORWiN: "Od dłuższego czasu działania Janusza Korwin-Mikkego, kierowanego przez Sławomira Mentzena, były dla mnie nieakceptowalne. Pierwszą taką sytuacją było złamanie obietnicy w myśl, której wszyscy kandydaci Partii KORWiN w prawyborach prezydenckich Konfederacji mieli przekazać głosy na tego, który z Partii zdobędzie najwięcej głosów, czyli Artura Dziambora. Decyzją kolegi Mentzena panowie złamali umowę i Artur Dziambor nie dostał poparcia własnej partii. Kolega Mentzen postanowił wyciąć Artura Dziambora na zasadzie wycięcia konkurencji w partii. Pomimo sygnałów obozu Grzegorza Brauna, że w sytuacji finału Dziambor vs Bosak, elektorzy GB zagłosują na Dziambora, kolega Mentzen podtrzymał swoją szkodliwą dla partii decyzję, kierując się własnym, partykularnym interesem. Powstał wewnętrzny spór pomiędzy frakcją Mentzen-JKM a racjonalnymi wolnościowcami, ale byłem wciąż lojalny wobec mojego ugrupowania". Narodowcy.net
Tekst opublikowany pierwotnie na portalu [narodowcy.net]( https://narodowcy.net/tomasz-grabarczyk-dyrektor-biura-prasowego-konfederacji-zostal-wyrzucony-z-partii-korwin/)