6.11.2018
Cześć,
Postanowiłam odejść że Steema. Po prostu nie widzę przyszłości dla tej platformy, nie mam też już tyle czasu co kiedyś. Może jeszcze kiedyś wrócę, może znikam tylko na chwilę, ale sama nie wiem. Nie opuszczam Was całkowicie, nadal tu będę zaglądać, ale nie będę już pisać.
Trzymajcie się!
15.11.2018
Hej!
Przepraszam, że tak długo mnie nie było. Miałam mnóstwo spraw na głowie i nie wyrabiałam czasowo. Już jestem z Wami z powrotem :)
Próba zrobienia wokół siebie szumu
Rozumiem, że można chcieć odejść z różnych względów, czy to brak czasu czy to problemy większe lub mniejsze. Jednak w jednym jak i w drugim przypadku, nie widzę sensu pożegnania.
Czy robiąc taki post, oczekuje się, że ktoś nas powstrzyma?
A może to jest po prostu chęć sprawdzenia czy jest się tu ważną jednostką?
A może chęć zrobienia wokół siebie szumu, aby ludzie sobie przypomnieli o osobie, która się żegna?
Zauważyłam, że osoby, które piszą posty pożegnalne - wracają na steem prędzej czy później, ale raczej prędzej. Natomiast, jeżeli ktoś naprawdę odchodzi to nie zostawia po sobie słowa wyjaśnienia, a były to najczęściej osoby, które wiele wniosły do naszej społeczności.
Z jednej strony jestem w stanie to zrozumieć. Przecież dołączając do Steema każdy się wita, pisze o sobie kilka słów, a kultura nakazuje się pożegnać. Z drugiej strony uważam, że nie jest to sklep mięsny, gdzie przed wyjściem mówi się “do widzenia”. Przecież steem to platforma, część internetu a tu panują inne zasady niż w życiu realnym. Nigdy nie wiadomo kiedy zechcemy wrócić.
Ja osobiście nie zdecydowałabym się na napisanie listu pożegnalnego. Zdarzało się, że nie miałam dłuższy czas weny i ciężko było mi się przełamać do napisania czegokolwiek, ale dlaczego miałabym zamykać za sobą drzwi z tego powodu?
Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam powyższym postem. Jest to tylko i wyłącznie moje zdanie na temat listów pożegnalnych i nie warto brać tego do siebie. Wszystko z przymrużeniem oka:)
Post powstał w ramach Tematów Tygodnia #54, temat 3 - list pożegnalny.