W końcu i ja dostałam swój wiosenny podarek! Ciekawość mnie nie odpuszczała do samego końca. Czym może obdarować mnie osoba, która mnie kompletnie nie zna? Nigdy nie dostałam prezentu od nikogo obcego. Co prawda na #polish znamy się mniej lub bardziej, lubimy lub wręcz przeciwnie. A z osobą, która została mi wylosowana, tak naprawdę nie miałam żadnego kontaktu.
Już dzisiaj mogę powiedzieć, że zabawa stworzona przez i
sprawiła mi wiele radości i czekam na kolejną edycję.
KAWA, KAWA, KAWA! Moja wspaniała kawa!
Jestem uzależniona od kawy, nie wyobrażam sobie bez niej życia, a jak ma jeszcze smak Crème brûlée… To musi być prawdziwa uczta dla podniebienia! Łukasz, lepiej wybrać chyba nie mogłeś. Bardzo żałuję, że nie mogę przekazać Wam tego zapachu.
Ale kawę trzeba w czymś wypić….
Tak, jestem złośliwa..:)
Kolejny strzał w dziesiątkę! Uwielbiam wszelkiego rodzaju kubki zwykle, termiczne i termosy. Mam ich całkiem sporo, ale kubka, który już zawsze będzie mi przypominał o , o steemie i o zabawie - jeszcze nie miałam. Z ogromną przyjemnością będę pić z niego kawę, nie tylko tą o smaku Crème brûlée :). Jest piękny, pojemny, idealny!
Co najważniejsze - kubek jest bambusowy, a co za tym idzie, jest przyjemny w dotyku i ekologiczny.
Coś, co mnie bardzo zaskoczyło…
....więc tym bardziej ucieszyło :)
Bardzo lubię czytać książki, choć ostatnio żadna nie wpadła mi w ręce. A tu taka niespodzianka, tego się naprawdę nie spodziewałam. Po pierwszym szoku przyszła ogromna chęć na przeczytanie “Niezwykłej opowieści o Niemieckim futbolu”.
Zapowiada mi się świetny weekend z ciekawą książką, już dziś mogę ją Wam polecić, a po przeczytaniu całej zamieszczę recenzje. Przyznam się, że sama nigdy w życiu bym nie kupiła takiej książki, a to ogromny błąd! I również z trzeciego prezentu jestem bardzo zadowolona :)
jeszcze raz bardzo Ci dziękuję. Nie spodziewałam się, że tak bardzo trafisz z prezentami dla mnie!
Mam nadzieję, że kolejna edycja zabawy ukaże się już niedługo! :)
A tutaj zobaczycie czym ja obdarowałam Łukasza.